Czwartek, 19 października 2017

Ekspert radzi: Potraktuj resztki pożniwne jako nawóz

2017-08-18 08:10:00 (ost. akt: 2017-08-18 08:20:54)
mgr inż. Maria Magdalena Kasińska, doradca Agrarius  tel. kom.: 722 132 309, e-mail: m.kasinska@agrarius.eu

mgr inż. Maria Magdalena Kasińska, doradca Agrarius tel. kom.: 722 132 309, e-mail: m.kasinska@agrarius.eu

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

Podziel się:

Po zbiorach roślin uprawnych na polach pozostają resztki pożniwne, które są przyorywane. Jednak jedynie ich przyoranie powoduje, że zalegają w glebie po prostu gnijąc, a w wyniku nieprawidłowego ich rozkładu wydzielają się substancje, które działają toksycznie na siewki.

— Zaburza to dalszy wzrost i rozwój roślin, który może być zakłócony lub spowolniony — mówi Maria Magdalena Kasińska, doradca firmy Agrarius. — Dodatkowo nierozłożona słoma zbożowa może być siedliskiem patogenów wywołujących choroby zbóż: choroby podstawy źdźbła, choroby fuzaryjne, septoriozy, brunatną plamistość liści, plamistość siatkową, mączniak prawdziwy. A porażona słoma rzepakowa to przede wszystkim źródło sprawcy suchej zgnilizny kapustnych i zgnilizny twardzikowej — przypomina Maria Magdalena Kasińska.

Dodatkowo, ze względów ekonomicznych, wielu rolników ogranicza jesienne nawożenie lub nie stosuje go wcale, a przecież dostarczenie oziminom niezbędnych składników pokarmowych jesienią pozwala na lepsze ich przezimowanie.
— Resztki pożniwne, przy odpowiednich zabiegach, można wykorzystać jako źródło składników mineralnych oraz dobry materiał próchnicotwórczy. Proponuję wykonać prosty test — tłumaczy doradca:

1. Czy masz problem z rozkładem resztek pożniwnych?
2. Czy Twoja gleba jest zwięzła i zbrylona lub lekka?
3. Czy pH Twojej gleby jest zbyt niskie?
4. Czy woda zalega na polach po opadach deszczu?
5. Czy w okresach suchych masz problem z deficytem wody?

Jeśli odpowiedziałeś twierdząco na co najmniej jedno z powyższych pytań, w przyszłym sezonie możesz mieć problem z:
— zwiększonym występowaniem chorób odglebowych
— ograniczeniem dostępności składników odżywczych
— spadkiem aktywności mikrobiologicznej gleby
— wzrostem i rozwojem roślin

Firma Agrarius przygotowała swoją brygadę na resztki pożniwne łącząc wysoce skoncentrowany preparat humusowy LIGNOhumat Super z preparatem mikrobiologicznym PROTECT bacter. Niewielkie dawki obu preparatów, bo nawet od 0,5 kg każdego z preparatów w przypadku resztek pożniwnych po zbożach i rzepaku, pozwalają doskonale przygotować grunt pod nowy sezon zapewniając:

— bardzo szybki rozkład resztek pożniwnych
— wzrost zawartości materii organicznej w glebie
— uruchomienie składników pokarmowych z gleby
— ograniczenie występowania chorobotwórczych patogenów
— optymalizacja środowiska mikrobiologicznego gleby
— poprawa struktury gleby

Zdrowy rzepak bez ochrony chemicznej po zastosowaniu LIGNOhumat i PROTECT bacter, uprawa z okolic Kętrzyna, 25. lipca 2017
Fot. Agrarius
Zdrowy rzepak bez ochrony chemicznej po zastosowaniu LIGNOhumat i PROTECT bacter, uprawa z okolic Kętrzyna, 25. lipca 2017


— Resztki pożniwne są obfitym źródłem składników pokarmowych — wyjaśnia doradca firmy Agrarius. — Spośród nich należy w bilansie nawożeniowym uwzględnić przede wszystkim azot, fosfor, potas, magnez, wapń i siarkę. Odzyskanie i zatrzymanie w strefie korzeniowej tych składników na pewno znacznie obniży dawki nawożenia mineralnego. Dodatkowo proponujemy nawiezienie słomy preparatem mikrobiologicznym AZOT bacter, który powoduje pobieranie azotu z powietrza atmosferycznego i udostępniania go roślinom. Wykorzystując składniki pokarmowe z resztek pożniwnych mamy wpływ na zdrowie gleby i roślin, co wpłynie bezpośrednio na zdrowy rozwój roślin i plony — doradza Maria Magdalena Kasińska.

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB