Czwartek, 12 lutego 2026

Sztuczny "miód" to nie miód

2026-02-12 15:51:35 (ost. akt: 2026-02-12 15:59:40)

Autor zdjęcia: Pixabay

Podziel się:

Na rynku pojawiają się produkty, które w nazwie wykorzystują określenie „miód”, choć z miodem - w rozumieniu prawa - nie mają nic wspólnego. Dlatego ministerstwo rolnictwa wyjaśnia, jak należy interpretować przepisy i gdzie przebiega granica między nazwą marketingową a nazwą żywności.


– Konsument ma prawo do jasnej informacji. Jeśli na etykiecie widzi „miód”, oczekuje produktu wytworzonego przez pszczoły, a nie mieszaniny cukrów czy syropów – podkreśla minister Stefan Krajewski

Co według prawa jest miodem?

Przepisy unijne i krajowe precyzyjnie definiują miód. Zgodnie z dyrektywą 2001/110/WE „miód” to naturalnie słodka substancja produkowana przez pszczoły Apis mellifera z nektaru roślin lub innych naturalnych źródeł, którą pszczoły zbierają, przetwarzają i pozostawiają do dojrzewania w plastrach.

Ta definicja nie pozostawia pola do interpretacji O miodzie możemy mówić wyłącznie wtedy, gdy produkt spełnia wszystkie wymogi tej kategorii.

Nazwa „miód sztuczny” wprowadza w błąd

Użycie członu „miód” w nazwie środka spożywczego, takiej jak „miód sztuczny”, stwarza realne ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd. Sam rdzeń „miód” działa jako główny identyfikator produktu. Dodanie przymiotnika „sztuczny” nie zmienia faktu, że odbiorca nadal może utożsamiać wyrób z miodem naturalnym.

W praktyce oznacza to, że produkt wytwarzany na bazie sacharozy czy syropu glukozowego nie powinien korzystać z nazwy zastrzeżonej dla miodu.

Klasyfikacja w nomenklaturze CN

Określenie „miód sztuczny” rzeczywiście funkcjonuje w nomenklaturze scalonej (Nomenklatura Scalona (CN) to 8-cyfrowy system klasyfikacji towarów stosowany w Unii Europejskiej), ale pełni tam wyłącznie funkcję klasyfikacyjną dla celów taryfowych i statystycznych. Nie reguluje nazewnictwa żywności na etykietach. Obecność terminu w CN nie oznacza, że można go stosować w oznakowaniu produktów kierowanych do konsumentów.

Stanowisko ministerstwa rolnictwa

Stosowanie nazwy „miód sztuczny” dla produktu niespełniającego definicji prawnej miodu należy co do zasady uznać za niedopuszczalne. Takie oznaczenie może sugerować właściwości i charakter, których wyrób faktycznie nie posiada. – Nazwa żywności nie może budować fałszywych skojarzeń. Etykieta ma informować, a nie dezorientować – wskazuje minister.

Jak nazywać takie produkty?

Ministerstwo rekomenduje stosowanie nazw opisowych, które odzwierciedlają rzeczywisty charakter i skład produktu, bez użycia członu „miód”. Przykładowo: „aromatyzowany syrop cukrowy”, „syrop cukrowy o smaku miodowym” lub inna równoważna nazwa zgodna z rozporządzeniem 1169/2011.

Dobór nazwy powinien uwzględniać pełny skład, technologię produkcji oraz całość przekazu etykiety.

Przejrzyste zasady oznakowania chronią konsumentów i uczciwych producentów. Dbamy o to, by określenia używane na etykietach odpowiadały rzeczywistości i nie budziły wątpliwości interpretacyjnych.

źródło: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi




Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB