Piątek, 15 grudnia 2017

ASF i grypa ptaków — w walce z chorobami kluczowy jest człowiek

2017-03-21 14:21:38 (ost. akt: 2017-03-21 14:34:00)
 Hodowcy drobiu niestety, nadal często łamią nakaz i nie trzymają drobiu w zamkniętych pomieszczeniach

Hodowcy drobiu niestety, nadal często łamią nakaz i nie trzymają drobiu w zamkniętych pomieszczeniach

Autor zdjęcia: Anna Uranowska

Podziel się:

Drobiazgowe przestrzeganie zasad bioasekuracji i nakazów/zakazów służb sanitarnych oraz weterynaryjnych — to podstawa w walce z tzw. ptasia grypą oraz afrykańskim pomorem świń (ASF).

Jeśli chodzi o to drugie schorzenie, sytuacja wydaje się być opanowana. Od dłuższego czasu nie było informacji o wykrytym ognisku u świń. Jedyne przypadki dotyczą padłych lub odstrzelonych dzików i to z reguły w pasie przygranicznym. W ostatnim komunikacie z 20 marca 2017 r. inspekcja weterynaryjna podaje łączną liczbę 231 przypadków afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików na terytorium Polski.

Bioasekuracja nadal obowiązuje


Specjaliści przestrzegają jednak, że ten spokój nie oznacza, iż można np. zaprzestać bioasekuracji. Wręcz przeciwnie. Jak się bowiem okazało, wirus rozprzestrzeniał się głównie poprzez błędy ludzkie, np. kupowanie od handlarzy warchlaków niewiadomego pochodzenia, karmienie trzody zlewkami czy też wniesienie na teren gospodarstw odpadów z terenów leśnych, które trafiły do karmy.

Bardzo gorliwie zasad bioasekuracji powinni przestrzegać także hodowcy drobiu. Chodzi tu przede wszystkim o trzymanie go w zamkniętych pomieszczeniach. Niestety, nadal sporo jest przypadków łamania tego nakazu. Walczą z tym m.in. policjanci, karząc hodowców mandatami.

Wyjątek dla gęsi reprodukcyjnych


Warto w tym miejscu dodać, że możliwe jest udostępnienie wybiegów dla stad gęsi reprodukcyjnych, a także gęsi rzeźnych do 6. tygodnia życia wypuszczanych na wolne powietrze w ramach aklimatyzacji. Warunkiem jest m.in. zamontowanie nad całym wybiegiem zadaszenia. Zrobienie wyjątku dla gęsi wiąże się z charakterystyką tych ptaków. Otóż kiepsko znoszą one przebywanie w zamknięciu i tracą zdolności reprodukcyjne.

Mimo grypy wzrosty wylęgów


Niestety wysoce zjadliwa grypa nadal jest w ofensywie. U dzikich ptaków (według stanu na 7 marca) naliczono 68 przypadków, a u drobiu — 65 na dzień 17 marca 2017 r.

Co ciekawe, ptasia grypa i zamknięte przez jej występowanie na terenie Polski niektóre rynki zbytu nie przetrąciły kręgosłupa rodzimej produkcji drobiu. Jak podała Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz, produkcja piskląt kurcząt rzeźnych w styczniu tego roku była aż o 10 mln wyższa niż przed rokiem. Oznacza to wzrost o prawie 12 procent, do 94,4 mln sztuk.

„Równie spektakularne wzrosty jak brojlerów dotyczą kaczek. W pierwszym miesiącu tego roku na rynku pojawiło się ponad 1 mln 32 tys. sztuk piskląt tego gatunku drobiu, co było liczbą o 14 procent wyższą w porównaniu do analogicznego okresu 2016 roku. Spowolnienia nie widać też u gatunku, który najbardziej ucierpiał podczas grypy ptaków, czyli u indyków. Dane o wylęgach są nieznacznie lepsze niż rok temu (o niespełna pół procent). Piskląt indyczych pojawiło się na rynku 2,3 mln sztuk. Podobnie stabilnie, o ponad dwa procent, rośnie produkcja piskląt kur nieśnych” — poinformowała KIPDiP.

Dariusz Kucman
rolniczeabc@rolniczeabc.pl

Artykuł ukazał się w miesięczniku "Rolnicze ABC" nr 3 (318) 8 marca 2017 r
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB