środa, 4 marca 2026

Warmia jest smaczna

2026-03-03 13:40:52 (ost. akt: 2026-03-03 15:36:34)

Podziel się:

Plince z pomoćką z dodatkiem chipsa z boczku i komosy? Czy też raczej karmuszka warmińska, albo farszynki lub bulwiaki warmińskie? Co to jest, jak się robi i je? Tego dowiecie się z "Hefcika kulinarnego" czyli "kuchni nie tylko warnijskiej gburki" i zamieszczonych tam przepisów przygotowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich.

Zacząć wypada standardowo od wyjasnienia, bo nawet ci, którzy na Warmii mieszkają często są przekonani, że żyją na Mazurach. Bo od powojnia Warmia żyje w cieniu Mazur. Historyczna Warmia zatem to ziemie otoczone w większości przez Mazury między innymi z Olsztynem, Lidzbarkiem Warmińskim, Braniewem i Fromborkiem w składzie.
Warmiacy i Mazurzy, choć pochodzili z tych samych polskich chłopów z Mazowsza czy Podlasia, którzy w dawnych wiekach osiedlali się w Prusach, to zostali podzieleni przez historię na katolików i protestantów. Sama zaś katolicka Warmia też nie była jednością, bo dzieliła się niegdyś na południową (okolice Olsztyna i Biskupca) i północną. Ta pierwsza mówiła przez lata po polsku, ta druga po niemiecku.

Polscy Warmiacy mieszkali przeważnie na wsi. Byli gospodarzami czyli gburami, uprawili rolę i chodzili na "łosiery" (pielgrzymki) do Gietrzwałdu, gdzie w 1877 roku Matka Boska przemówiła do dwóch dziewczynek po polsku, co w oczywisty sposób podniosło poczucie polskości na południowej Warmii, którą Warmiacy nazywali Warnija.

Kilkadziesiąt lat po zakończeniu II wojny światowej tak Warmia, jak i Mazury stały się już tylko pojęciami historyczno-geograficznymi, a w przypadku Mazur przede wszystkim turystycznym. Stało się tak, bo najpierw Mazurzy, a potem Warmiacy z Polski wyjechali.

Warmia zaś popadła z czasem w zapomnienie, stała się częścią Mazur. W ostatnich latach zaczęło się to zmieniać, w czym wielką zasługę ma olsztyńskie starostwo powiatowe i stojący na jego czele Andrzej Abako.

Pierwszym głośnym pomysłem był Szlak Świętej Warmii wymyślony, tworzony i promowany przez olsztyńskie starostwo powiatowe wraz ze starostwami lidzbarskim i braniewskim. Tworzą go między innymi znane w Polsce sanktuaria (Gietrzwałd, Stoczek Klasztorny, Święta Lipka) jak i te mniej znane, ale nie mniej urokliwe (Głotowo, Chwalęcin i Krosno).

Wokół szlaku pączkowały następne pomysły. Pojawiły się na przykład lokalne produkty, które odwołując się często do "starej" Warmii, związane były w większości z współczesną warmińską wsią jednoczyło je hasło "Warmia jest smaczna".

Wokół szlaku powstała tez biblioteczka, która liczy sobie już sobie 9 pozycji. Dwie ostatnie związane są właśnie ze"smaczną Warmią". Najpierw pojawiła się "Kuchnia Świętej Warmii" a teraz "Hefcik kulinarny. Z kuchni nie tylko warnijskiej gburki".


W dobie kebabów i hot dogów kuchnia warmińska, wyłaniająca się wśród obyczajów, dawnych receptur i opowieści miejscowej ludności zdawać się może czymś nieco odległym. Już same nazwy, choć niezwykle dźwięczne i malownicze, jak dzyndzałki, karmuszka, breja, brukowiec, fafernuchy opisują w dużym stopniu nieistniejącą już rzeczywistość.

Czy faktycznie potrawy te wraz z czarną kuchnią i okopconym kominem pośrodku domostwa, drewnianą ławą i prostymi naczyniami istnieją już tylko we wspomnieniach? Czy może są jeszcze przestrzenie, gdzie tętnią pełnią życia, dając obraz współczesnej, warmińskiej tożsamości?

Takie miejsca na warmińskiej wsi nie tyle nadal są, co w ostatnich latach powstają. Przekonują nas o tym ci wszyscy, którzy nadesłali swoje przepisy na konkurs kulinarny o Złotą Chochlę Starosty Olsztyńskiego. A przede wszystkim panie z Kół Gospodyń Wiejskich.

– Z tego co otrzymaliśmy od naszych kół gospodyń, udało nam się stworzyć zgrabny „Hefcik”, czyli „kajecik”, „zeszycik” z trzydziestoma recepturami potraw opartych na lokalnych produktach, rodzinnych zwyczajach i kulinarnej pamięci regionu – mówi Andrzej Abako, starosta olsztyński.

– Mamy nadzieję, że „Hefcik” zachęca, by samodzielnie sięgnąć po lokalne składniki, spróbować tradycyjnych receptur i poczuć smak Warmii – mówi Wojciech Szalkiewicz, koordynator promocji olsztyńskiego starostwa. – To kolejna propozycja dla miłośników kuchni regionalnych, którzy od tej strony chcą poznać i naszą Świętą Warmię.

W "Hefciku" znalazły się przepisy nadesłane przez koła gospodyń wiejskich z powiatu olsztyńskiego, a także fotografie potraw oraz zdjęcia ich autorek i autorów. Dzięki temu publikacja jest nie tylko zbiorem receptur, ale również opowieścią o ludziach, którzy stoją za ich powstaniem. Tworzy obraz kuchni głęboko zakorzenionej w historii regionu, a jednocześnie wciąż żywej i obecnej w codziennym życiu mieszkańców Warmii. To kuchnia, która łączy pokolenia i przypomina, że smak jest jednym z najważniejszych nośników pamięci.

Publikacja jest dostępna w wersji papierowej oraz w formie PDF. Plik można pobrać ze strony szlakswiętejwarmii.pl.

oprac. Igor Hrywna







Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB