Wtorek, 15 października 2019

Uważajcie na podrobione środki ochrony roślin

2019-01-28 16:26:58 (ost. akt: 2019-01-28 13:35:40)

Autor zdjęcia: fot.pixabay

Podziel się:

Powszechnie wiadomo, że niższa cena nie zawsze będzie szła w parze z jakością. A już w szczególności nie powinniśmy oszczędzać na środkach ochrony roślin. Nie dość, że możemy zaszkodzić naszym plonom, to jeszcze trzeba liczyć się z karami.

Każdy chce, by jego zbiory z pól były jak największe i jak najlepszej jakości. To opłaci się wszystkim stronom: rolnikowi, który zbuduje sobie markę solidnego dostawcy oraz konsumentom, którzy otrzymają produkt najwyższej jakości. Pamiętać jednak należy, że tutaj nie ma drogi prowadzącej na skróty. Stosowanie środków niewiadomego pochodzenia, tańszych "zamienników" lub mówiąc wprost, podrobionych preparatów, na dłuższą metę wyrządzi więcej szkody niż pożytku, o czym nie zawsze rolnicy zdają sobie sprawę. A nie jest to problem błahy, bo jak wynika z danych Komisji Europejskiej oraz Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), podrobione środki ochrony roślin stanowią ok. 15 proc. europejskiego rynku.
Czym bowiem może zakończyć się stosowanie niewłaściwych środków? Przede wszystkim narażone są nasze plony. Kupując środki niewiadomego pochodzenia nie znamy tak naprawdę ich składu. Etykieta może mówić jedno, ale opakowanie może zawierać zupełnie coś innego. I kto pomoże w sytuacji, gdy plony nie będą tak duże jak oczekiwaliśmy lub, co gorsza, stracimy je, bo skład chemiczny naszego środka zamiast pomóc w ich wzroście, spalił nam je doszczętnie. To, wbrew pozorom, wcale nie hipotetyczne sytuacje, a realne zagrożenie.
Pamiętać też należy, że stosowanie nielegalnych środków ochrony roślin jest prawnie zabronione. Mało tego, już samo ich posiadanie jest nielegalne! Wojewódzki Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa może nakazać zatrzymanie i zniszczenie takiego środka na koszt rolnika oraz nałożyć grzywnę wynoszącą nawet 5 tys. zł. Niewykluczone jest również postępowanie karno-skarbowe, jeśli odpowiednie służby uznają, że twoim zamiarem było odsprzedanie preparatów. Za to można pójść za kratki nawet na trzy lata.
Kolejne kłopoty możesz mieć jeśli okaże się, że w płodach rolnych znajdują się przekroczone pozostałości pestycydów. Nie będziesz w stanie ich wtedy sprzedać, a WIORiN nakaże ich zniszczenie. Także wtedy możliwa jest odpowiedzialność karna za sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób lub mienia
w wielkich rozmiarach (do 8 lat więzienia) lub za zanieczyszczenia wody, powietrza lub ziemi substancją w takiej ilości lub w takiej postaci, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenie w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach (do 5 lat więzienia). Nie trzeba chyba dodawać, że powyższe scenariusze będą wiązały się z utratą unijnej dotacji.
Jak zatem ustrzec się przed kupieniem nielegalnego środka ochrony roślin? Przede wszystkim musi on być zarejestrowany przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na jego stronie internetowej bez problemu można znaleźć listę dostępnych środków. Obowiązkowym elementem preparatu jest etykieta w języku polskim. Jeżeli takiej nie ma, powinniśmy nabrać podejrzeń co do legalności substancji. Poza tym przy zakupie środka otrzymujemy fakturę VAT, stanowiącą dowód zawartej transakcji. Dzięki temu, jeśli nasz środek nie zadziała mimo poprawnego użycia, będziemy mogli złożyć reklamację. Pamiętać też należy, że legalne środki ochrony przeszły wiele badań i testów, dzięki czemu możemy mieć pewność o ich bezpieczeństwie dla środowiska.
kwk
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB