Czwartek, 19 października 2017

Rolnicy żniwa mają już prawie za sobą

2017-09-15 13:00:43 (ost. akt: 2017-09-15 10:01:34)
Niestety przez ostatnie dni rolnicy mimo szczerych chęci nie mogli wjechać na pola. Wszystko ze względu na kiepską pogodę

Niestety przez ostatnie dni rolnicy mimo szczerych chęci nie mogli wjechać na pola. Wszystko ze względu na kiepską pogodę

Autor zdjęcia: Monika Kopaczel - Radziulewicz

Podziel się:

Tegoroczne żniwa były bardzo zróżnicowane. Przede wszystkim ze względu na pogodę, która nie pozwalała rolnikom na spokojne zaplanowanie prac. Mimo to wyniki zbiorów nie są takie złe. A ceny zbóż w skupie są nieco niższe niż jeszcze przed miesiącem.

Mimo, że mamy już wrzesień żniwa na Warmii i Mazurach jeszcze się nie skończyły. O ile rolnicy w całości zebrali rzepak ozimy, o tyle jary jeszcze stoi na polach. Według ostatnich danych z ośrodków doradztwa rolniczego z regionu wynika, że zbiory rzepaku jarego zakończyły się na 3,5 z 4,5 tys. hektarów.

Znacznie lepiej wyglądają za to statystyki dotyczące zbóż. Większości rolników z Warmii i Mazur udało się zebrać około 90 proc. plonów. Jedynie w przypadku jęczmienia ozimego żniwa zakończyły się w 100-procentach. Lepiej sytuacja wygląda na Mazowszu. Tam, dzięki lepszej pogodzie żniwa mogły zacząć się wcześniej niż na Warmii i Mazurach czy Suwalszczyźnie i przebiegały również sprawniej.

Niestety przez ostatnie dni rolnicy mimo szczerych chęci nie mogą wjechać na pola. Wszystko ze względu na kiepską pogodę. — Ostatnie dane nie uległy zmianie w stosunku do tych z początku września ze względu na warunki pogodowe jakie panowały w naszym województwie. Meldunki powiatowe wskazują zarówno na brak koszenia oraz brak zasiewów w ubiegłym tygodniu — informuje Barbara Skowronek, Kierownik Działu Technologii Produkcji Rolniczej w Warmińsko-Mazurskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego z siedzibą w Olsztynie.
Takie głosy słychać od samych rolników, którzy w ostatnim czasie dziękują za plony podczas gminnych czy diecezjalnych dożynek. — U mnie żniwa już się zakończyły, ale u niektórych sąsiadów miejscami zboże jeszcze stoi. Pod względem zbiorów rok był trudny. Były deszcze, wilgotne powietrze, ziarno słabo schło i był problem z wjechaniem na pole. Zwłaszcza na ciężkich ziemiach — mówi Antoni Rozłucki, gospodarz z powiatu ełckiego.

Wysokość zbiorów powinna zadowolić większość rolników. W przypadku rzepaku ozimego średni szacowany wynik na Warmii i Mazurach wyniósł 35 kwintali z hektara, a w przypadku jarego 25 kwintali. Z kolei około 54 kwintale wyniósł średni plon pszenicy ozimej i około 47 kwintali z hektara udało się zebrać rolnikom uprawiającym jęczmień ozimy i pszenżyto ozime.

Na początku sierpnia, za tonę żyta w skupie płacono 544 zł. Za pszenżyto czy jęczmień ceny kształtowały się na poziomie około 590 zł, za pszenicę 674, a za rzepak 1 610 zł. Teraz ceny są nieco niższe i wynoszą odpowiednio za tonę żyta 532 zł, pszenżyto i jęczmień po około 570 zł, pszenica 647 zł, a za tonę rzepaku 1 577 zł. Przed rolnikami w tym roku jeszcze sporo pracy. Czekają ich m.in. zbiory kukurydzy.

Paweł Tomkiewicz
p.tomkiewicz@gazetaolsztynska.pl


Artykuł ukazał się w miesięczniku "Rolnicze ABC" nr 9 (324) wrzesień 2017



Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB