Niedziela, 23 lipca 2017

ASF odstrasza hodowców

2016-12-17 22:39:48 (ost. akt: 2016-12-17 22:49:11)
Dotychczas odnotowano w sumie 151 przypadków ASF u dzików oraz 23 ogniska tej choroby u świń

Dotychczas odnotowano w sumie 151 przypadków ASF u dzików oraz 23 ogniska tej choroby u świń

Autor zdjęcia: Dariusz Kucman

Podziel się:

Nie wszyscy hodowcy trzody chlewnej wytrzymują sytuację związaną z afrykańskim pomorem świń (ASF): niepewność na rynku oraz konieczność przestrzegania rygorystycznych zasad bioasekuracji. I zmieniają profil produkcji.

Wirus ciągle daje o sobie znać, choć ostatnio nie u świń domowych, lecz głównie u dzików. Siedem ostatnich przypadków dotyczy padłych lub odstrzelonych dzików na terenach województw: podlaskiego, lubelskiego i mazowieckiego — zawsze w niedalekiej odległości od granicy z Białorusią. Ich zakażenie potwierdziły badania laboratoryjne. Zwłoki i tusze zostały oczywiście zutylizowane.

Dotychczas odnotowano w sumie 151 przypadków ASF u dzików oraz 23 ogniska tej choroby u świń.Temat strat, jakie w wyniku afrykańskiego pomoru ponoszą rolnicy, poruszany jest nieustannie. Chodzi m.in. o trudności w sprzedaży tuczników. Ministerstwo rolnictwa w odpowiedzi podkreśliło, że trwają starania o unijną pomoc dla polskich hodowców. Pozyskane pieniądze miałyby trafić do nich jako wyrównanie strat w wyniku różnicy między ceną sprzedaży, a ceną rynkową.

Jak zaproponowała wstępnie Komisja Europejska, dopłata do świń o masie:
- do 120 kg żywej wagi miałaby wynieść 1 zł do kg,
- od 120 do 135 kg — 1,50 zł,
- powyżej 135 kg — 2 zł.

Resort rolnictwa nie ukrywa też, że podniesione zostaną wymogi związane z zabezpieczeniem przed ASF. Chodzi o obowiązkowe ogrodzenie gospodarstwa, wybudowanie niecki ze środkami dezynfekcyjnymi na wjeździe czy też prowadzenie rejestrów wjazdów, wyjazdów, wejść i wyjść jeśli chodzi o budynki inwentarskie i całe posesje.

Dla części gospodarstw, zwłaszcza tych mniejszych, może to oznacza koniec działalności w tej specjalizacji. Zresztą już teraz w wyniku niepewności na rynku, wymogów bioasekuracyjnych itp. niektórzy dotychczasowi hodowcy trzody chlewnej zmieniają profile swoich gospodarstw. Jak wynika z analiz rynkowych, dotychczas najczęściej w takiej sytuacji farmerzy przechodzą na produkcję bydła mięsnego, gęsi oraz owoców miękkich.

dk

Artykuł ukazał się w miesięczniku "Rolnicze ABC" nr 12 (315) 14 grudnia 2016 r
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB