Niedziela, 16 grudnia 2018

Ochrona aparatu asymilacyjnego przed patogenami

2018-06-04 16:02:08 (ost. akt: 2018-06-04 16:10:27)

Autor zdjęcia: M.Damszel

Podziel się:

Wiosenna kondycja zbóż ozimych w północno-wschodniej części kraju była zróżnicowana. Rośliny późno siane, z powodu obfitych opadów, nie zdołały wytworzyć aparatu asymilacyjnego, który wiosną rekompensowałby słaby system korzeniowy. Lokalnie rolnicy decydowali się na likwidację upraw zastępując je formami jarymi, pozostali po dokrzewianiu i regulacji wzrostu roślin aktualnie obserwują kształtowanie liścia flagowego, a w cieplejszych lokalizacjach regionu kłoszenie.

Poziom presji patogenów, które mogły atakować oziminy już jesienią np. sprawców mączniaka prawdziwego zbóż i traw, septorioz czy łamliwości źdźbła zbóż oraz dobór odmian mało podatnych na nasilanie objawów chorób podsuszkowych, pozwalały na rezygnację z zabiegu ochrony roślin rekomendowanego do fazy 32 BBCH (T1). Tak też podpowiadają programy ochrony zbóż w produkcji o niskim stopniu intensywności. Jednak uprawa pszenicy i pszenżyta ozimego czy intensywnie uprawianych zbóż jarych, integracja wielu aspektów poprawy stanu zdrowotnego zbóż według zasad dobrej praktyki np. optymalnych terminów siewu, zmianowania, zrównoważonego nawożenia i ochrony decydują aktualnie o zasadności przeprowadzenia zabiegu T2.

Ogółem liście najwyższego piętra decydują o gromadzeniu około 60-70% plonu, sam liść flagowy generuje 50% plonu, dlatego też unikanie zabiegu kondycjonującego ich stan jest wysoce ryzykowne i wiąże się z ubożeniem ilości i jakości plonu. Optymalnym terminem prowadzenia tego zabiegu będzie etap wykształcenia liścia flagowego do początku kłoszenia (od 39 do 51 BBCH). W praktyce czas na wykonanie tego zabiegu to zaledwie 8 dni, ponieważ opóźnienie T2 może powodowa zbyt długą ekspozycję roślin na czynniki chorobotwórcze. Jeśli pominięto zabieg T1, ograniczający możliwości infekcyjne grzybów terminowość ochrony liścia flagowego i podflagowego nabiera na znaczeniu. Dobrą praktyką w zabiegu T2 jest zapobieganie, a nie działanie interwencyjne. Przykładem uzasadniającym teorię jest cykl życiowy patogenów powszechnych w środowisku uprawnym zbóż.
W zależności od warunków atmosferycznych czy podatności odmiany grzyb powodujący septoriozę paskowaną może ujawnić typowe i specyficzne objawy choroby dopiero po 20 dniach od infekcji, czyli już po zamknięciu tzw. optymalnego okna zabiegowego, sprawca septoriozy plew ujawni swą obecność na liściu po około 14 dniach, krócej poczekamy na obraz brunatnej plamistości liści - do 8 dni od wnikania strzępki infekcujnej. Dlatego też, rozwój grzybów w tkankach roślinnych musimy hamować i kontrolować szybciej niż dostrzegalne gołym okiem symptomy chorób.

Działanie ochronne powinno być spójne z bieżącym nasileniem lub potencjalnym zagrożeniem ze strony grzybów. Może ono być wynikiem predyspozycji odmiany i warunków pogodowych sprzyjających patogenom, a praktycznie oznacza konieczność odwołania się do sugerowanych progów ekonomicznej szkodliwości chorób opracowanych względem poszczególnych faz rozwojowych zbóż.

Wśród aktualnie notowanych czynników obniżających zdrowotność zbóż są sprawcy mączniaka prawdziwego, septorioz: paskowanej i plew, fuzarioz liści, askochytozy, brunatnej plamistości liści, rdzy: brunatnej i żółtej, rdzy jęczmienia, żyta, rynchosporiozy w przeżycie i jęczmieniu, plamistości siatkowej notowanej w jęczmieniu.

Substancje aktywne stosowane w zabiegu T2 muszą mieć zatem z powodu mnogości mikroorganizmów powodujących choroby zbóż szerokie spektrum działania. Wiadomo, że SDHI (penthiopyrad, fluopyram, penflufen, sedaksan, bixafen, izopirazam, fluxapyroxad, benzowindyflupyr -solatenol), strobiluriny, chlorotalonil, triazole są skuteczne do ograniczenia septorioz; fenpropidyna, metrafenon, strobiluriny, proguinazid, quinoxyfen, spiroksamina efektywnie hamują objawy mączniaka prawdziwego, rdze ograniczymy grupą fungicydów SDHI, mofrolinami, strobiluryną, spiroksaminą, triazolami. W kolejnych zabiegach należy stosować fungicydy o różnych mechanizmach działania, co ograniczy uodparnianie grzybów na substancje aktywne i wpłynie na utrzymanie skuteczności ochrony. Ważnym argumentem w doborze środka ochrony roślin jest także zastosowanie takiej substancji aktywnej, która dodatkowo poprawia wydajność aparatu asymilacyjnego np. wydłuża okres zieloności liścia i efektywne gromadzenie plonu. Standardem optymalnej ochrony zbóż w terminie T2 jest ograniczenie nasilenia chorób oraz wzrost ilości i jakości plonu. Wartością zabiegu T2 jest także ograniczenie transmisji zarodników grzybów z liścia na kłos, w tym sprawców: septoriozy plew, fuzariozy czy mączniaka prawdziwego i brunatnej plamistości liści, co bezpośrednio wpływa na ilość i jakość plonów.

Szkodliwość zgnilizny twardzikowej w rzepaku
Wśród patogenów aktualnie zagrażających uprawom rzepaku są sprawcy szarej pleśni, suchej zgnilizny kapustnych i w niewielkim nasileniu czerni krzyżowych. Chociaż skutecznych, jesiennych infekcji L. maculans i biglobosa (sprawcy suchej zgnilizny) obserwowaliśmy wiele to aktualnie objawy nie nasilają się i próg ekonomicznej szkodliwości w północno-wschodniej Polsce nie został przekroczony. Warto jednak lustrować plantacje ponieważ, straty plonu powodowane nasilaniem objawów chorób w rzepaku to od 5 do 50%.

Niezmiernie ważnym zagadnieniem w najbliższym czasie będzie monitoring nasilenia zgnilizny twardzikowej, ponieważ okres kwitnienia rzepaku, sprawca Sclerotinia sclerotiorum skorelował w wysypem infekcyjnych zarodników z owocników. Inną drogą infekowania roślin może być kiełkująca z form przetrwalnikowych grzybnia przerastająca tkanki roślinne.
Objawy infekcji, która przebiega najczęściej w temperaturze 16-22 oC widoczne są po około tygodniu w postaci białej grzybni w rozgałęzieniach łodyg i kątach liści lub jeśli nie na wysokiej wilgotności powietrza w postaci strefowanych plam. Lokalizacja objawów jest związana z opadaniem płatków, które pierwotnie są doskonałą pożywką dla zarodników workowych transmitowanych z apotecjów (owocników). Grzybnia patogena przerasta wnętrze łodyg powodując upośledzenie transportu składników pokarmowych i widoczne jest przebielenie pędu, dodatkowo wewnątrz pędu grzybnia zbija się tworząc ciemnej barwy skleroty. Skrajnie przetrwalniki notuje się nawet na łuszczynach.

Przetrwalniki - skleroty mogą pozostać w glebie aktywne nawet pięć lat. Jedynym bezpiecznym przedplonem są zboża i kukururydza, ponieważ patogen rozwija się na setkach gatunków roślin pomijając trawy. W bieżącym sezonie zagrożenie roślin jest wysokie, ponieważ w 2017 roku obserwowaliśmy ogromne nasilenie tej choroby w uprawach rzepaku i w glebie na głębokości około 5 cm pozostają przetrwalniki. Jeśli gleba została dobrze przygotowana to są szanse na zredukowanie zagrożenia tworzenia ze sklerot owocników lub grzybni, ponieważ są one wrażliwe na światło, sprzyja im natomiast wilgotna gleba i temperatura 5-15 oC.
dr Marta Damszel
UWM Olsztyn
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB