Piątek, 16 listopada 2018

Rolnicy francuscy wygrywają na spółdzielczości

2017-12-30 21:40:34 (ost. akt: 2017-12-30 22:25:08)
Baloty wysokiego zgniotu z suszu lucerny, każdy o wadze 500-600 kg

Baloty wysokiego zgniotu z suszu lucerny, każdy o wadze 500-600 kg

Autor zdjęcia: Bogusław Barański

Podziel się:

Déshyouest [czyt: dezi-łest] to spółdzielnia rolnicza, położona ok. 300 km na zachód o Paryża. Jej członkami są hodowcy bydła mlecznego, ale nie jest to bynajmniej spółdzielnia mleczarska skupująca i przetwarzająca mleko! Została ona powołana przez rolników do życia w zupełnie innym celu. Wyłącznym zadaniem spółdzielni Déshyouest jest konserwowanie metodą suszenia przemysłowego pasz objętościowych, produkowanych w gospodarstwach członków spółdzielni.

Chodzi głównie o zielonkę z lucerny, ale także o kukurydzę — jako rośliny w całości. Produktem finalnym przetworzenia zielonek jest susz. Susz może mieć postać albo drobnych pelletów, albo dużych prostopadłościennych balotów siana o wadze 500-600 kg każdy.

Zaczynali od 20, teraz to 2 000 rolników


Spółdzielnia datuje swoje początki na lata 70-te ubiegłego wieku i była to na początku inicjatywa około 20 rolników, którzy postanowili wspólnie konserwować swoje zielonki poprzez suszenie w suszarni bębnowej. Obecnie jest to ponad 2 000 rolników, ale trzeba też wiedzieć, że ta duża liczba to między innymi wynik połączenia się dwóch mniejszych spóldzielni: Coopédom i Codéma. Połączenie miało zresztą miejsce zaledwie rok temu i wynikało z woli członków zapewnienia dalej idącej optymalizacji działań operacyjnych i redukcji kosztów. Na marginesie warto dodać, że proces łączenia mniejszych spółdzielni w większe jest zjawiskiem dość często spotykanym we Francji. To między innymi dlatego spółdzielczość jest w tym kraju tak silna i konkurencyjna.

Jak funkcjonuje w praktyce spółdzielnia Déshyouest?


Przede wszystkim trzeba podkreślić, że każdy z członków spółdzielni zachowuje pełną samodzielność i niezależność produkcyjną w swoim gospodarstwie. Relacja rolnika-członka ze spółdzielnią Déshyouest polega głównie na tym, że zleca on spółdzielni suszenie zielonki z lucerny lub kukurydzy pochodzącej z jego gospodarstwa. We Francji lucerna i kukurydza to dwa kluczowe gatunki stosowane do produkcji pasz objętościowych na fermach mlecznych. Rolnik przekazuje spółdzielni do suszenia tylko część plonu zielonek. Na tyle, aby mieć odpowiedni zapas pasz objętościowych dla stada mlecznego na okres karmienia zimowego.

Jako pełnoprawny członek spóldzielni rolnik ma wpływ na jej funkcjonowanie, na kontrolowanie jej kosztów, czyli pośrednio ma wpływ na kwotę stawki za usługę suszenia. Struktura spółdzielni to oczywiście rada nadzorcza i zarząd, składająca się z rolników-członków spółdzielni. To organy zapewniający nadzór i kontrolę nad strategicznym i bieżącym działaniem spółdzielni Déshyouest, ale struktura to też kadra kierownicza i załoga, tj. fachowcy będący pracownikami na etatach. To oni zapewniają, że usługa suszenia zielonek jest świadczona rolnikom profesjonalnie i po możliwie najniższych kosztach. W składzie załogi są też tzw. techniczni doradcy terenowi, którzy są w ciągłym kontakcie z rolnikami, aby pomagać im w kwestiach agrotechnicznych, organizacyjnych, a także w koordynacji koszenia kolejnych pokosów lucerny lub terminu koszenia całych roślin kukurydzy z przeznaczeniem na susz.



Gdy już zaczyna się kampania suszenia zielonek — z reguły jest to druga połowa kwietnia — to wszystko, co jest związane z koszeniem zielonki u poszczególnego rolnika jest ściśle planowane i koordynowane przez zespół kierowniczy zakładu, niemal co do godziny. Chodzi o konieczność zapewnienia ciągłości dostaw zielonek, bo każda przerwa w dostawie do bębna suszarniczego, który pracuje przez 24 godziny na dobę, to strata ekonomiczna. Zielonka nie może też trafiać na plac składowy w zbyt dużej ilości, aby nie doszło do jej zaparzenia przed podaniem do suszarni.

Podbieranie skoszonej lucerny i jej transport (po obowiązkowym przewiędnieciu na pokosie) odbywa się wg określonego harmonogramu, z wykorzystaniem specjalnego sprzętu, który jest własnością albo spółdzielni, albo wynajętej firmy zewnętrznej. W każdym razie dostarczanie zielonki do zakładu suszarniczego to nie jest zmartwienie rolnika, tylko załogi spółdzielni.

Właśnie dostarczono na plac kolejną partię podwiędniętej zielonki z lucerny ekologicznej — czerwiec 2017 r.
Fot. Bogusław Barański
Właśnie dostarczono na plac kolejną partię podwiędniętej zielonki z lucerny ekologicznej — czerwiec 2017 r.


Ponieważ rolnik przekazuje zieloną masę tylko do usługowego wysuszenia w swojej spółdzielni, to każda dostarczona partia czy to lucerny, czy to kukurydzy jest składana i suszona z zachowaniem identyfikowalności. To oznacza, że rolnik z powrotem otrzymuje susz w pelletach (lub baloty siana, według zlecenia), dokładnie ze swoich pól.

Mają zaufanie do stworzonego systemu


Przez tak wiele lat funkcjonowania tej struktury można zauważyć, że rolnicy wcale nie przyjeżdżają osobiście doglądać procesu suszenia, ani kontrolować wagi surowca na wejściu, wilgotności, ani wagi produktu końcowego na wyjściu. Członkowie mają pełne zaufanie do systemu, który sami zresztą współtworzyli. Ponadto parametry i dane o pochodzeniu surowca są ściśle dokumentowane, a próbki kontrolne przechowywane w zapleczu laboratorium zakładu.

Spółdzielnia Déshyouest dysponuje dwoma nowoczesnymi zakładami suszarniczymi zlokalizowanymi w miejscowościach Changé i Domagné, odległych od siebie ok. 50 km. Ze względu na koszt transportu zielonki do zakładu, w praktyce członkami spółdzielni są rolnicy z gospodarstwami usytuowanymi w promieniu co najwyżej 40-50 km od danego zakładu.

Przynależność do spółdzielni to dla rolnika istotna korzyść ekonomiczna. Żaden rolnik oddzielnie nie byłby w stanie zakonserwować sobie na zimę lucerny czy kukurydzy w tak profesjonalny i efektywny sposób. Alternatywą dla produkowania suszu jest oczywiście kiszenie zielonek we własnym gospodarstwie, ale przy lucernie nie jest to łatwe. A co do kukurydzy, to rolnicy ze spółdzielni Déshyouest zapewniają, że susz z całych roślin kukurydzy jest lepszą niż kiszonka formą paszy dla krów, zarówno pod względem fizjologii zwierzęcia, jak i walorów odżywczych.

Inną korzyścią dla farmera członka spółdzielni jest wygoda. Jeden z farmerów francuskich mówi: „Cenić trzeba, że zajmuję się tylko tym, aby lucerna i kukurydza dobrze urosła, a resztą, czyli dowiezieniem, dosuszeniem, spakowaniem zajmie się ekipa fachowców z naszej spółdzielni Déshyouest”.
Rolnicy ze spółdzielni Déshyouest przyznają, że to lucerna jest jednak tą „królewską” paszą dla ich krów mlecznych. Uprawie lucerny sprzyja z pewnością bliskość zakładów suszarniczych spółdzielni. Dzięki możliwości usługowego suszenia mają dostępną dogodną formułę lucerny na okres żywienia zimowego, a nawet w dużej części — żywienia letniego krów. Stały udział w dawce lucerny zapewnia wysoką mleczność i zdrowotność stada.

Duży udział w produkcji spółdzielni ma lucerna z certyfikatem ekologicznym. Składa się na to zarówno wciąż rosnący popyt na mleko ekologiczne, jak i to, że plony lucerny w uprawie ekologicznej są niewiele niższe, niż lucerny konwencjonalnej, między innymi dzięki samodzielnej absorpcji przez ten gatunek azotu atmosferycznego.

Bogusław Barański
rolniczeabc@rolniczeabc.pl


Artykuł ukazał się w miesięczniku "Rolnicze ABC" nr 12 (327) grudzień 2017




Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB