Prezydent Andrzej Duda podpisał, mimo licznych apelów o jej zawetowanie, nowelizację ustawy o odnawialnych źródłach energii. Zdaniem największych polskich organizacji branży OZE oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego, dokument będzie hamować rozwój energetyki odnawialnej w naszym kraju.
Senatorzy podzieleni
Już na etapie prac parlamentarnych ustawę skrytykował prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando. Stwierdził m.in., że tabele zawarte w uzasadnieniu dokumentu zawierają błędy i nieprawdziwe informacje, zaś przyjęcie ustawy nie przyczyni się do likwidacji szacowanej obecnie na 20 Twh nadpodaży. Jego zdaniem ustawa jest korzystna tylko dla podmiotów, które zawarły z producentami energii ze źródeł odnawialnych umowy na kupno zielonych certyfikatów po cenach odnoszących się do opłaty zastępczej. Wiceminister energii Andrzej Piotrowski z kolei argumentował, że istotą nowelizacji jest przeciwdziałanie patologii, do której powstania furtkę otworzyły niewłaściwie sformułowane przepisy obecnie obowiązującego prawa (znaczna większość certyfikatów jest sprzedawana poza giełdą, po cenach wielokrotnie wyższych od rynkowych).
Nie wywalczyli weta
O zawetowanie znowelizowanej ustawy zaapelowało do prezydenta Andrzeja Dudy Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej. Obawia się ono m.in. tego, że przepisy będą korzystne tylko dla wąskiej grupy sprzedawców, negatywnie wpłyną na zmianę kosztów energii dla odbiorcy końcowego i pogłębią problemy banków w utrzymaniu płynności finansowania inwestycji w OZE. Stowarzyszenie uważa również, że nowa ustawa nie zminimalizuje nadpodaży świadectw pochodzenia na rynku. Podobne apele wystosowały do głowy państwa także Polska Izba Gospodarcza Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej oraz Stowarzyszenie Małej Energetyki Wiatrowej.
rolniczeabc@rolniczeabc.pl


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj komentarz Odśwież
Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez