W nauce rolniczej badania nad uprawą roślin w wieloletnich monokulturach mają już ponad 170-letnią historię. Najstarszym i najbardziej znanym w Europie i na świecie tego typu obiektem jest doświadczenie prowadzone nieprzerwanie od 1843 roku w Stacji Doświadczalnej Rothamsted w Anglii.
Prawie 50 lat badań
Doświadczenie dotyczące uprawy roślin w monokulturach założono jesienią 1967 r. w Bałcynach koło Ostródy. Była to inicjatywa profesorów: Witolda Niewiadomskiego, Jerzego Krzymuskiego i Kazimiery Zawiślak, pracowników ówczesnej Katedry Ogólnej Uprawy Roli i Roślin (obecnie Agroekosystemów) ówczesnej Wyższej Szkoły Rolniczej. Eksperyment polowy o powierzchni ok. 1 ha zlokalizowano na glebie płowej, wytworzonej z gliny zwałowej lekkiej pylastej, którą zakwalifikowano do klasy bonitacyjnej IIIb-IVa, kompleksu pszennego dobrego i żytniego bardzo dobrego.
Przez pierwszych pięć lat rośliny uprawiano wyłącznie w monokulturach. Jesienią 1972 r. pola monokultur podzielono na dwie części: na jednej kontynuowano następstwo roślin po sobie, a z pozostałych wyodrębniono dziesięć pól w celu utworzenia dwóch płodozmianów 5-polowych: burak cukrowy — jęczmień jary — rzepak ozimy — pszenica ozima — bobik oraz ziemniak — owies — len włóknisty — kukurydza — żyto ozime.
Porównywanie dwóch odmian z gatunku
W latach 1973-1982 rośliny uprawiano wyłącznie na nawozach mineralnych, a głównym czynnikiem badawczym (oprócz systemu następstwa roślin) były dwa poziomy nawożenia — podstawowy (zalecany) oraz zwiększony o 50 proc. Z uwagi na postępujący proces wyczerpywania składników pokarmowych z gleby od 1983 r. przywrócono nawożenie organiczne, a nowymi czynnikami badawczymi były: porównywanie dwóch odmian z każdego gatunków oraz poziom chemicznej ochrony roślin. Ostatnią modyfikacją opisywanego eksperymentu było wydłużenie rotacji płodozmianowej z 5 do 6 lat. W tym celu od 1993 r. wprowadzenie do badań po dwie odmiany grochu siewnego oraz pszenżyta ozimego.
Czynnik I. Systemy następstwa roślin
A. Dwa płodozmiany 6-polowe
Na gleby zwięźlejsze, gliniasto ilaste: płodozmian 1: burak cukrowy (na oborniku) — kukurydza — jęczmień jary — groch siewny — rzepak ozimy — pszenica ozima;
Na gleby lżejsze, piaszczysto-gliniaste: płodozmian 2: ziemniak (na oborniku) — owies — len włóknisty — żyto ozime — bobik — pszenżyto ozime;
B. Uprawa roślin w monokulturach.
Czynnik II. Uprawa dwóch odmian każdego z 12 gatunków roślin
Czynnik III. Różne poziomy chemicznej ochrony roślin
0 — bez ochrony chemicznej;
H — tylko herbicyd i ochrona przed chwastami;
H+F — ochrona herbicydowo- fungicydowa (fungicydów nie stosowano w kukurydzy i lnie).
Założenia i cel badań w Bałcynach
W doświadczeniu od 48 lat prowadzi się tradycyjną (płużną) uprawę roli. Nawozy mineralne stosowane są w ilościach i dawkach zgodnie z zaleceniami Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa — Państwowy Instytut Badawczy w Puławach. Obornik w płodozmianie stosuje się pod burak cukrowy i ziemniak w dawce 30 t/ha, zaś w monokulturach, co trzy lata po 15 t/ha. Zasadą jest cykliczna wymiana porównywanych odmian oraz stosowanie herbicydów i fungicydów aktualnie dostępnych na rynku (zgodnie z zaleceniami Instytutu Ochrony Roślin — w Poznaniu).
— monitoring skali reakcji uprawianych gatunków i odmian na wieloletni siew po sobie;
— identyfikacja ujemnych zjawisk biologicznych obniżających plon badanych roślin;
— określenie znaczenia doboru odmian oraz środków ochrony roślin, jako czynników kompensujących ich monokulturową uprawę;
— poznanie interakcji między występowaniem chwastów, chorób i szkodników a poziomem plonowania roślin;
— transfer uzyskanych wyników badań do nauki, dydaktyki oraz działalności upowszechnieniowej.
Przede wszystkich spadek wydajności
Wyniki badań uzyskane w 2014 r. wskazują, że w warunkach uprawy po sobie wszystkie rośliny zareagowały spadkiem wydajności. Obniżyły one plon w następującej skali: burak cukrowy (korzenie) — 82 proc.; ziemniak — 50 proc.; groch siewny i owies — 47 proc.; len włóknisty: nasiona — 44 proc. i słoma — 36 proc.; pszenica ozima i pszenżyto ozime — 34 proc., bobik — 31 proc.; kukurydza — 23 proc.; jęczmień jary — 16 proc.; żyto ozime — 13 proc., a rzepak ozimy — 10 proc.
Ciągi tolerancyjności gatunków
O wiele bardziej cennych informacji dostarczają syntezy wyników badań wieloletnich. Długi cykl badawczy umożliwia prześledzenie trendów zmian plonowania roślin zarówno w zależności od czynników badawczych jak i warunków pogodowych. To właśnie tłumaczy potrzebę prowadzenia wieloletnich doświadczeń nad monokulturową uprawą roślin i konsekwencjami takiej uprawy dla gleby i roślin, a w końcowym efekcie — dla uzyskiwanego plonu i jego jakości. Celowość prowadzenia tak długotrwałych, kosztochłonnych i pracochłonnych doświadczeń nad monokulturami może budzić zastrzeżenia skoro a priori wiadomo, że w wielu regionach uprawa roślin w monokulturach nie ma żadnych perspektyw, jednak naszym zdaniem ich prowadzenie dla wiarygodnej oceny jest niezbędne.
Spadek a potem stabilizacja
Jednym z ważniejszych rezultatów badań nad monokulturami jest powszechnie już dziś znane zjawisko określane w literaturze angielskiej jako „decline effect”, wyrażający się znacznym spadkiem plonów w pierwszych latach uprawy monokulturowej i stabilizacją plonowania w dalszych latach jej trwania, jednak na poziomie o wiele niższym niż przy poprawnym następstwie roślin w zmianowaniu. Przyczyny spadku plonów gatunków uprawianych po sobie (w monokulturze) nie zawsze dają się całkowicie wyjaśnić zmianami właściwości fizyko-chemicznych gleby, poziomem zachwaszczenia, występowaniem chorób i szkodników, stanem mikrobiologicznym gleby czy obecnością substancji fitotoksycznych.
Wyniki prac naukowych są jednoznaczne
Pracochłonne i kosztochłonne, bo wieloletnie badania płodozmianowe, realizowane na tle uprawy monokulturowej są dziś unikalnym źródłem wiedzy rolniczej w aspekcie, naukowym, historycznym i społecznym. Od lat pełnią one ważną funkcję poznawczą i informacyjną. Nie do podważenia i zaprzeczenia jest ich rola w wyjaśnianiu i zrozumieniu wielu procesów dokonujących się w produkcji rolniczej w dłuższym okresie czasu. Wyniki prac naukowych jednoznacznie wskazują, że większość gatunków negatywnie reaguje na uprawę po sobie, nawet w warunkach stosowania intensywnej agrotechniki jak zwiększone nawożenie, środki ochrony roślin.
dr hab. Bogumił Rychcik, prof. nadz. UWM w Olsztynie, Wydział Kształtowania Środowiska i Rolnictwa, Katedra Agroekosystemów
rolniczeabc@rolniczeabc.pl






Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj komentarz Odśwież
Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez