Wtorek, 17 października 2017

Tegoroczny sezon w uprawie ziemniaka

2015-11-26 09:00:00 (ost. akt: 2015-11-25 09:09:22)
W okresie krytycznym, przypadającym na zawiązywanie się pąków kwiatowych przez okres kwitnienia aż do dojrzewania, rozwijające się bulwy potrzebują większych ilości wody

W okresie krytycznym, przypadającym na zawiązywanie się pąków kwiatowych przez okres kwitnienia aż do dojrzewania, rozwijające się bulwy potrzebują większych ilości wody

Autor zdjęcia: Anna Uranowska

Podziel się:

Według opracowania sygnalnego Głównego Urzędu Statystycznego w bieżącym roku terminy sadzenia ziemniaka były zgodne z zasadami poprawnej agrotechniki. Później już nie był to jednak typowy rok.

Większość plantacji zostało zasadzonych w drugiej dekadzie kwietnia i pierwszej dekadzie maja. W okresie od sadzenia bulw, czyli od III dekady kwietnia, aż do ostatniej dekady maja, wymagania wodne ziemniaka określa się poniżej 40 mm, gdyż roślina korzysta głównie z zapasów znajdujących się w bulwie. Przebieg warunków termiczno-wilgotnościowych okresu wegetacji dla uprawy ziemniaka był w tym sezonie niekorzystny oraz bardzo mocno zróżnicowany regionalnie.


Zbyt sucho w drugiej połowie lipca


W okresie krytycznym, przypadającym na zawiązywanie się pąków kwiatowych przez okres kwitnienia aż do dojrzewania, rozwijające się bulwy potrzebują większych ilości wody. Ilość zawiązywanych bulw w ziemniaku uzależniona jest właśnie od wilgotności gleby. Lipiec i sierpień to miesiące największego zapotrzebowania na wodę dla ziemniaka, optymalny poziom opadów określony został przez Instytut Ziemniaka na 80 do 100 mm i powyżej.

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny opady deszczu w I połowie lipca 2015 r nieznacznie poprawiły sytuację na plantacjach ziemniaka, jednak już bardzo wysokie temperatury w II połowie lipca i w sierpniu przy prawie zupełnym braku opadów prawdopodobnie spowodowały straty na plantacjach, zwłaszcza odmian późniejszych.

Monitoring suszy prowadzony przez Centrum Teledetekcji Instytutu Geodezji i Kartografii ujawnił, iż zagrożenie suszą wystąpiło już od 21 maja w Polsce centralnej, natomiast po 21-30 sierpnia tereny objęte suszą stanowiły około 95 proc. terenów rolniczych w kraju. Niedobór oraz nierównomierny rozkład opadów w ciągu okresu wegetacyjnego powoduje rejonami nadmierne przesuszenie gleby. Według kryterium Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w województwie mazowieckim i południowej część Warmii i Mazur 50-80 proc. gleb zagrożonych jest suszą.

Większa powierzchnia upraw niż w 2014


W 2015 r. Główny Urząd Statystyczny oszacował powierzchnię uprawy ziemniaka na 320 tys. ha, co rokuje zwiększeniem areału uprawy w porównaniu z rokiem poprzednim (276 tys. ha w roku 2014). Niemniej jednak udział ziemniaka w strukturze zasiewów ciągle spada — w 2013 r. wyniósł 3,3 proc., natomiast w 2014 r. był już na poziomie 2,6 proc. Przeważająca liczba gospodarstw (35 proc.) uprawia ziemniak na powierzchni mniej niż 1 ha i tylko 16 proc. stanowią plantacje o powierzchni ponad 20 ha. W województwie mazowieckim ze względu na duży udział gleb lekkich areał przeznaczany pod uprawę ziemniaka jest od lat największy ze wszystkich województw. Niemniej jednak należy zaznaczyć, iż powierzchnia uprawy w kraju od końca lat 90-tych zmniejszyły się o 1 mln ha.

Na niski plon wpływa nie tylko brak wody


Wstępne oszacowanie plonów na niecałe 20 t z ha, nie odbiega od średniej krajowej. Plony ziemniaka od końca lat 90-tych oscylują wokół 20 t z ha. Rekordowe plony osiągnięto w 2014 r — 27,9 t z ha. Niskie plony ziemniaka spowodowane są niskim poziomem nawożenia (w sezonie 2013/14 średnia dla wszystkich upraw wyniosła 133 kg/ha), niskim poziomem zużycia środków ochrony roślin (w sezonie 2013 dla ziemniaka 1,86 kg substancji aktywnej na ha z tego 82 proc. zużytych środków ochrony roślin stanowiły fungicydy — średnia dla wszystkich zasiewów wyniosła 2,07 kg substancji aktywnej na ha).

Znacząco wzrósł udział sadzeniaków kwalifikowanych z 5,8 proc. w sezonie 2008/09 do 16,3 proc. w sezonie 2013/14 jednak w dalszym ciągu nie wykorzystywany jest potencjał plonowania odmian ziemniaka. Niewielka powierzchnia pod uprawę ziemniaka i niskie plony dają niską wypadkową przedwynikowych zbiorów ziemniaka określanych na 6,2 mln t, tj. o około 19 proc. mniej od zbiorów uzyskanych w roku ubiegłym. Zbiory ziemniaka od końca lat 90-tych zmniejszyły się o 17,4 mln ton.


Niższe plony, ale lepsze ceny?


Trudno już podsumować mijający sezon w uprawie ziemniaka bez oficjalnych wyników produkcji roślinnej, opracowywanych pod koniec każdego roku kalendarzowego przez Główny Urząd Statystyczny, Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Państwowego Instytutu Badawczego, Agencję Rynku Rolnego oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jednak z analiz mgr W. Dzwonkowskiego z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Państwowego Instytutu Badawczego wynika, iż znaczący spadek zbiorów spowoduje odpowiednio wysokie ceny ziemniaka, co w konsekwencji wstrzyma sprzedaż ziemniaka przez producentów. Średni poziom cen ziemniaka na targowiskach we wrześniu 2015 r. wyniósł około 0,92 zł/kg i był wyższy o 33 proc. niż w analogicznym okresie 2014 r. Najdroższy ziemniak oferowano w województwie warmińsko-mazurskim (1,10 zł/kg) i mazowieckim (1,15 zł/kg), najtańszy w województwie świętokrzyskim (0,54 zł/kg).

Pogoda wpływa na wartość bulw


Dużą wagę przywiązuje się nie tylko do ilości, ale do jakości plonu. Niewątpliwie największy wpływ na jakość bulw ziemniaka mają czynniki środowiskowe, czyli przebieg pogody w czasie wegetacji, chociaż pojęcie jakości plonu jest pojęciem względnym ponieważ ta sama cecha może być pożądana przy jednym kierunku użytkowania a przy innym już nie. Dotyczy to chociażby wysokiej zawartości skrobi pożądanej w przemyśle skrobiowym. W przypadku ziemniaka przebieg pogody ma wpływ między innymi na kształt bulw.

Wady bulw bo do takich zalicza się deformacje, mają znaczenie zarówno dla ziemniaka jadalnego, jak i do przetwórstwa. Powodem wielu zniekształceń a zarazem pustowatości bulw jest nadmiar wilgoci po okresie suszy.


W suchym roku więcej, czy mniej skrobi?


Kolejną zależną od przebiegu pogody cechą jest zawartość skrobi. Gromadzenie tego składnika zapasowego, zależy od długości okresu wegetacyjnego oraz nasłonecznienia, co sprzyja intensywności transpiracji i fotosyntezy a w konsekwencji kumulacji cukrów. Powszechnie wiadomo, iż w latach o wysokich opadach atmosferycznych i niewielkiej liczbie dni słonecznych, ziemniak gromadzi mniej skrobi. W latach o optymalnym poziomie opadów i odpowiednim nasłonecznieniu bulwy gromadzą więcej skrobi i są mniej podatne na ciemnienie miąższu surowego bulw. Jednak susza, a z takim zjawiskiem mieliśmy do czynienie w sezonie wegetacyjnym 2015 r., powoduje niską zawartość skrobi pomimo dobrego potencjału sadzeniakowego i zdrowotności ziemniaka.

Mniej zarazy ziemniaka


Według dr A. Wójtowicza z Instytutu Ochrony Roślin Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu układ warunków meteorologicznych w minionym sezonie wegetacyjnym wyjątkowo nie sprzyjał rozwojowi zarazy ziemniaka. Wyniki symulacji z zastosowaniem tzw. prognozy negatywnej wskazywały na największe zagrożenie zarazą w okolicach Mikołajek (13 czerwca), Olsztyna (25 czerwca), Kętrzyna (09 lipca), Siedlec (21 czerwca), Warszawy (08 lipca), Płocka i Ostrołęki (13 lipca) Mławy (14 lipca).

Skład decyduje o przeznaczeniu


Innym składnikiem poza skrobią wpływającym na wartość ziemniaka są cukry redukujące (glukoza i fruktoza), których ilość uzależniona jest od temperatury w czasie wegetacji. Zarówno zawartość skrobi, jak i cukrów redukujących, to cechy ważne dla ziemniaka przeznaczonego do przemysłu przetwórczego decydujące o wybarwieniu produktu finalnego (chipsy). Natomiast zawartość skrobi w ziemniaku jadalnym, między innymi wyznacza jego przynależność do typu konsumpcyjnego, czyli kolokwialnie rzecz ujmując decyduje o rodzaju potrawy jaką można sporządzić z danej odmiany ziemniaka.

Przebieg warunków wegetacyjnych wpływa również na okres spoczynku rzeczywistego ziemniaka. Susza i upalne lato wpływa na skracanie spoczynku fizjologicznego, po którym bulwy zaczynają wcześniej kiełkować.

dr inż. Bożena Bogucka, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Wydział Kształtowania Środowiska i Rolnictwa

Artykuł ukazał się w miesięczniku "Rolnicze ABC" nr 11 (302) 18 listopada 2015 r.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB