Niedziela, 8 lutego 2026

Pestycydy mogą być groźne dla polskiego rolnictwa

2026-02-08 09:05:45 (ost. akt: 2026-02-08 17:41:38)
opryski

opryski

Autor zdjęcia: wikipedia

Podziel się:

To zdumiewające, że w Unii Europejskiej są stosowane podwójne standardy. Jedne dla rolników unijnych, drugie dla rolników spoza unii. Ci pierwsi mogą czuć się dyskryminowani kosztem tych drugich.

Powszechnie podnoszonym przez polskich i europejskich rolników problemem jest rażąca niespójność między restrykcyjną polityką ochrony roślin wewnątrz Unii Europejskiej a nadmiernie liberalnym ich zdaniem podejściem do importu żywności spoza jej granic. Dotyczy to między innymi stosowania w produkcji rolnej niektórych substancji chemicznych. Podobnego zdania jest Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych

KRIR jest zaniepokojona tym, że nadal istnieją systemowe nierówności, które uderzają w konkurencyjność polskiej i europejskiej produkcji rolnej, zwłaszcza w kontekście umowy z krajami Mercosur. Zwróciła się w tej sprawie o pomoc do ministra rolnictwa.

Samorząd rolniczy postuluje wprowadzenie obligatoryjnego mechanizmu, który zapewniłby realną ochronę unijnego rynku. Kluczowym żądaniem jest, aby wycofanie jakiejkolwiek substancji z użycia w UE wiązało się z natychmiastowym zablokowaniem jej pozostałości w produktach sprowadzanych z zagranicy.

— Wnosimy o to, aby każdorazowe wycofanie substancji czynnej ze stosowania w Unii Europejskiej (...) skutkowało automatycznym i bezzwłocznym obniżeniem Najwyższych Dopuszczalnych Poziomów Pozostałości (NDP/MRL) dla produktów importowanych do poziomu granicy oznaczalności (LOD), przy całkowitym zniesieniu instytucji tzw. tolerancji importowych — postuluje Krajowa Rada.

KRIR wskazuje, że obecna konstrukcja prawna sankcjonuje istnienie niebezpiecznych dla rynku dysproporcji. — Podczas gdy rolnicy w UE są obciążani restrykcjami wynikającymi z Zielonego Ładu i strategii »Od pola do stołu«, rynek unijny pozostaje otwarty na surowce produkowane przy użyciu substancji uznanych w Europie za niebezpieczne — podkreśla KRIR

W piśmie do resortu rolnictwa samorząd rolniczy wymienia konkretne substancje, w przypadku których europejscy producenci zostali postawieni w skrajnie niekorzystnej sytuacji:

1. Glufosynat amonowy: Mimo wycofania substancji w UE ze względu na toksyczność reprodukcyjną, utrzymywane są wysokie limity MRL dla importowanej soi i kukurydzy (głównie GMO). Stawia to europejskiego producenta w skrajnie niekonkurencyjnej pozycji wobec taniego importu z obu Ameryk.

2. Neonikotynoidy (np. Tiametoksam): Zakaz stosowania w uprawach polowych obowiązuje od 2018 r., realne ograniczenia w imporcie (Rozporządzenie 2023/334) wejdą w życie dopiero w 2026 r.. Ten ośmioletni „parasol ochronny” dla importerów odbywa się kosztem rentowności europejskiego rolnictwa.

3. Tricyklazol: Próby podnoszenia norm dla ryżu importowanego, przy jednoczesnym zakazie stosowania tej substancji w UE, dowodzą, że interesy handlowe i dążenie do obniżenia cen surowca biorą górę nad deklarowanym bezpieczeństwem żywnościowym i środowiskowym.

— Nie ma uzasadnienia dla sytuacji, w której bezpieczeństwo konsumenta zależy od kraju pochodzenia produktu rolno-spożywczego. Jeśli substancja jest zbyt ryzykowna dla środowiska i zdrowia w UE, nie może być akceptowana w produktach sprowadzanych z Brazylii, USA czy Ukrainy do krajów UE — podkreśla samorząd rolniczy.

— W związku z powyższym, wnosimy o przedstawienie stanowiska resortu w sprawie dążeń do wprowadzenia pełnych klauzul lustrzanych w obrocie rolno-spożywczym z krajami trzecimi, co stanowi warunek konieczny dla zachowania bezpieczeństwa żywnościowego oraz suwerenności ekonomicznej europejskiego rolnictwa — apeluje Krajowa Rada Izb Rolniczych.

oprac.red.







Pełna treść pisma
Warszawa, 04.02.2026 r.
Szanowny Panie Ministrze,
Pan Stefan Krajewski

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych, realizując wniosek Rady ds. Młodych Rolników przy KRIR, zwraca się do Pana Ministra w sprawie podjęcia działań na szczeblu Unii Europejskiej w celu wyeliminowania systemowych dysproporcji prawnych, które dyskryminują europejskich producentów rolnych względem eksporterów z krajów trzecich.

Samorząd rolniczy postuluje wprowadzenie obligatoryjnego mechanizmu legislacyjnego, który zapewni spójność między polityką ochrony roślin UE a polityką handlową UE. Wnosimy o to, aby każdorazowe wycofanie substancji czynnej ze stosowania w Unii Europejskiej (na mocy Rozporządzenia nr 1107/2009) skutkowało automatycznym i bezzwłocznym obniżeniem Najwyższych Dopuszczalnych Poziomów Pozostałości (NDP/MRL) dla produktów importowanych do poziomu granicy oznaczalności (LOD), przy całkowitym zniesieniu instytucji tzw. tolerancji importowych.

Obecna konstrukcja prawna według rolników, oparta na niespójności między Rozporządzeniem (WE) nr 1107/2009 a Rozporządzeniem (WE) nr 396/2005 (art. 3 ust. 2 lit. g), sankcjonuje istnienie podwójnych standardów. Podczas gdy rolnicy w UE są obciążani restrykcjami wynikającymi z Zielonego Ładu i strategii „Od pola do stołu”, rynek unijny pozostaje otwarty na surowce produkowane przy użyciu substancji uznanych w Europie za niebezpieczne.

Przykładami tej nierównowagi są:

Glufosynat amonowy: Mimo wycofania substancji w UE ze względu na toksyczność reprodukcyjną, utrzymywane są wysokie limity MRL dla importowanej soi i kukurydzy (głównie GMO). Stawia to europejskiego producenta w skrajnie niekonkurencyjnej pozycji wobec taniego importu z obu Ameryk.

Neonikotynoidy (np. Tiametoksam): Zakaz stosowania w uprawach polowych obowiązuje od 2018 r., realne ograniczenia w imporcie (Rozporządzenie 2023/334) wejdą w życie dopiero w 2026 r.. Ten ośmioletni „parasol ochronny” dla importerów odbywa się kosztem rentowności europejskiego rolnictwa.

Tricyklazol: Próby podnoszenia norm dla ryżu importowanego, przy jednoczesnym zakazie stosowania tej substancji w UE, dowodzą, że interesy handlowe i dążenie do obniżenia cen surowca biorą górę nad deklarowanym bezpieczeństwem żywnościowym i środowiskowym.

Nie ma uzasadnienia dla sytuacji, w której bezpieczeństwo konsumenta zależy od kraju pochodzenia produktu rolno-spożywczego. Jeśli substancja jest zbyt ryzykowna dla środowiska i zdrowia w UE, nie może być akceptowana w produktach sprowadzanych z Brazylii, USA czy Ukrainy do krajów UE.

W związku z powyższym, wnosimy o przedstawienie stanowiska resortu w sprawie dążeń do wprowadzenia pełnych klauzul lustrzanych w obrocie rolno-spożywczym z krajami trzecimi, co stanowi warunek konieczny dla zachowania bezpieczeństwa żywnościowego oraz suwerenności ekonomicznej europejskiego rolnictwa.

Przedstawiając powyższe, Pozostaję z poważaniem

PREZES KRAJOWEJ RADY IZB ROLNICZYCH
WIKTOR SZMULEWICZ





Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB