Sobota, 23 czerwca 2018

Święto zapylaczy w Mławie

2018-06-12 11:31:24 (ost. akt: 2018-06-12 11:53:08)

Autor zdjęcia: fot.: Magdalena Grzywacz / Urząd Miasta Mława

Podziel się:

Jak smakuje miód prosto z plastra? Do czego służą pszczelarzowi różne osobliwe przedmioty? O czym pamiętać przy zakładaniu własnej pasieki? Tego mogli się dowiedzieć uczestnicy Mławskiego Święta Pszczoły, które po raz pierwszy zorganizowano w mieście w sobotę 9 czerwca.

Każdy, kto tego dnia przyszedł do miejskiego parku, miał możliwość skosztowania i nabycia pysznego miodu oraz innych wyrobów pszczelarskich i dowiedzenia się czegoś ciekawego o pracy pszczelarza. Zainteresowaniem cieszyły się stoiska ze sprzętem wykorzystywanym w tej profesji oraz prawdziwe ule, w których można było obserwować życie pszczół. Sporo na temat tych pożytecznych owadów można się było nauczyć od Piotra Budziszewskiego – prezesa Koła Pszczelarzy w Płońsku. Nie zabrakło też gier i konkursów dla dzieci.
O wpływie stosowanych przez rolników środków ochrony roślin na żywotność rojów pszczelich mówili w swoim stoisku Zastępca Głównego Inspektora Ochrony Roślin i Nasiennictwa Tadeusz Łączyński oraz Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa Arkadiusz Augustyniak. Jak można się było od nich dowiedzieć, badania wykazują, że miody z pasiek miejskich bywają czystsze niż te produkowane na wsiach, gdyż w miastach rzadziej stosuje się opryski roślin. Taka miejska pasieka ma nawet wkrótce powstać w Mławie. O planach jej utworzenia mówił Piotr Szewczak – właściciel Pasieki Barć w Nowej Sławogórze (tam równolegle do mławskiego święta odbywała się podobna impreza).
Organizatorami Mławskiego Święta Pszczoły byli burmistrz Mławy Sławomir Kowalewski i właściciel Pasieki Barć Piotr Szewczak. Patronat nad wydarzeniem objął Główny Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
KN
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB