Sobota, 17 listopada 2018

ASF przełamał linię Wisły. Dotarł do Warszawy

2017-12-31 11:00:02 (ost. akt: 2017-12-31 00:35:26)
Ministerstwo Środowiska włączyło się w walkę z ASF poprzez przeznaczenie 5 mln zł ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Ministerstwo Środowiska włączyło się w walkę z ASF poprzez przeznaczenie 5 mln zł ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Autor zdjęcia: Dariusz Kucman

Podziel się:

Spełnił się czarny scenariusz — wirus afrykańskiego pomoru świń (ASF) przekroczył linię Wisły. Dotarł do serca Mazowsza, czyli Warszawy, wkroczył także do woj. warmińsko-mazurskiego. Rolnicy załamują ręce, a rządzący obiecują pomoc i zmieniają prawo.

Jeszcze kilka tygodni temu przekroczenie linii Wisły przez wirusa ASF było określane jako czarny scenariusz, który potencjalnie spełnić się może na wiosnę przyszłego roku. Stało się to znacznie wcześniej, bo ostatni okres przyniósł prawdziwy wysyp przypadków stwierdzenia pomoru. Co prawda jeśli chodzi o świnie domowe, to był tylko jeden (w gospodarstwie, w którym utrzymywano 9 świń, położonym w gminie Włodawa w województwie lubelskim), ale padłych i odstrzelonych dzików z wykrytym w nich wirusem było już grubo ponad 100. Według stanu na 29 grudnia zakażonych dzików naliczono już ogółem 877.

Muszą przestrzegać zasad bioasekuracji


O ile jednak wcześniej były znajdywane (lub zabijane) w woj. lubelskim, podlaskim i mazowieckim głównie niedaleko granicy polsko-białoruskiej, to minione tygodnie przyniosły znaczące zmiany.

Po pierwsze wirus wdarł się do kolejnego województwa — warmińsko-mazurskiego. I w związku z tym Komisja Europejska wprowadziła na terenie Polski kolejne obostrzenia: gmina Górowo Iławeckie w powiecie bartoszyckim została uznana za obszar chroniony, a gminy Kalinowo i Prostki w powiecie ełckim zostały uznane za obszar z ograniczeniami. Gospodarze muszą przestrzegać zasad bioasekuracji, co podlega regularnym kontrolom ze strony inspektorów weterynaryjnych.

Po drugie zaś ASF mocno rozprzestrzenił się na Mazowszu. Zakażone dziki zarejestrowano w powiatach okołowarszawskich oraz w samej stolicy (trzeba było tam wykonać działania zabezpieczające wynikające z unijnej dyrektywy), co zszokowało nie tylko środowisko rolnicze.

Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel zasugerował nawet, że pojawienie się chorych dzików wokół Warszawy może być następstwem działań celowych. — Ale na to nie ma dowodów — zastrzegł minister. Wskazał, iż źródłem zakażenia może być również żywność przywożona zza wschodniej granicy. — Żywności pochodzenia zwierzęcego nie można wwozić, ale służby graniczne nie zawsze mogą tego dopilnować — przyznał Jurgiel. Szef resortu rolnictwa nie ukrywał też, że nie udało się niestety rozwiązać sprawy redukcji dzików, będących głównym czynnikiem rozprzestrzeniania się ASF. A brak skuteczności w odstrzale to jeden z podstawowych zarzutów pod adresem ministerstwa i władz krajowych.

Rolnicy, zwłaszcza ci z woj. podlaskiego i lubelskiego, podkreślają, iż tysiące z nich już zrezygnowało z hodowli świń. W wielu gospodarstwach zwierzęta zostały wybite w związku z zagrożeniem ASF, a ich właściciele albo nie dostali państwowej rekompensaty (bo np. stwierdzono, iż nie przestrzegali zasad bioasekuracji) albo nawet jeśli dostali — nie wiedzą, co robić dalej.

Stąd zorganizowany przez OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych protest (7 grudnia) przed siedzibą ministerstwa rolnictwa. Zgromadzeni domagali się między innymi dymisji ministra rolnictwa, a także szefa resortu środowiska oraz wypłat odszkodowań za wybite świnie. Wskazywali, iż podejmowane w kontekście walki z ASF działania są pozorne lub opóźnione.

Kolejna specustawa od 15 grudnia


W opinii resortu rolnictwa pomocna w zwalczaniu schorzenia będzie specustawa, którą 15 grudnia jednogłośnie przyjął Sejm. — Proponowane rozwiązania dotyczą m.in. zmiany ustawy o granicy państwowej, ustawy prawo łowieckie oraz ustawy o inspekcji weterynaryjnej — wyjaśnił wiceminister Rafał Romanowski.
I tak, zmiana ustawy o granicy państwowej umożliwi wykonywanie na gruntach położonych w pasie drogi granicznej płotu uniemożliwiającego migrację dzików zza wschodniej granicy kraju. Bo to właśnie stamtąd przemieszczają się dziki zakażone wirusem.

Zmiana Prawa łowieckiego reguluje kwestie wykonywania polowania w parkach narodowych oraz rezerwatach przyrody. Przewiduje też zwolnienie od pracy lub wykonywania zajęć służbowych dla osoby wykonującej odstrzał sanitarny zwierząt (dzików) z zachowaniem prawa do wynagrodzenia lub uposażenia (w ciągu roku kalendarzowego ten czas nie może przekroczyć 6 dni). Chodzi tu przede wszystkim o wojskowych.
Natomiast pozostałe zmiany przepisów zawarte w specustawie pozwolą m.in. na utworzenie zespołów ds. dochodzeń epizootycznych, składających się z osób mających specjalistyczną wiedzę.
— Liczymy na to, że szybki tryb legislacyjny pozwoli na wejście w życie proponowanych zmian jeszcze w tym miesiącu lub na początku stycznia 2018 roku — poinformował wiceminister Romanowski.

Jeśli chodzi o pomoc, to od 15 grudnia mogą składać w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wnioski o udzielenie dotacji z tytułu zaprzestania produkcji wieprzowiny posiadacze świń utrzymujący (w okresie od 1 lipca 2016 r. do 30 czerwca 2017 r.) nie więcej niż 50 sztuk. Wsparcie przeznaczone jest dla hodowców, którzy mają decyzję administracyjną powiatowego lekarza weterynarii nakazującą zabicie lub ubój świń oraz zakazującą utrzymywania ich w gospodarstwie w związku z niespełnianiem wymogów związanych z szerzeniem się ASF. Stawki pomocy wynoszą: 190 zł w przypadku prosiąt do 20 kg i 300 zł w przypadku innych świń.

Ponadto ARiMR przyjmuje od producentów świń z terenów objętych ASF wnioski o nieoprocentowane pożyczki na spłatę nieuregulowanych zobowiązań cywilnoprawnych (np. kredytów), które zostały podjęte w związku z prowadzeniem działalności rolniczej. Maksymalna kwota pożyczek wynosi od 50 000 zł do 1 000 000 zł na siedzibę stada — zależnie od liczby świń utrzymywanych średniorocznie w 2016 r. w danym stadzie. Pożyczkę można zaciągnąć na okres do 10 lat. Agencja nie pobiera żadnych opłat z tego tytułu.

Z kolei Ministerstwo Środowiska włączyło się w walkę z ASF poprzez przeznaczenie 5 mln zł ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Te pieniądze mają służyć zapewnieniu odpowiednich warunków do bezpiecznego przechowywania tusz dzików, które będą badane na obecność wirusa. Zostanie zakupionych 200-250 chłodni dla myśliwych w około 120 lokalizacjach.
dk

Artykuł ukazał się w miesięczniku "Rolnicze ABC" nr 12 (327) grudzień 2017



Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB