Czwartek, 23 listopada 2017

Wieś wybrała PiS. Co będzie z tego mieć?

2015-11-19 13:32:14 (ost. akt: 2015-11-19 13:42:04)
Zamiast kilku agencji ma być jedna — Agencja Rozwoju Obszarów Wiejskich

Zamiast kilku agencji ma być jedna — Agencja Rozwoju Obszarów Wiejskich

Autor zdjęcia: Krzysztof Napierski

Podziel się:

Zmiany w systemie dopłat do ubezpieczeń rolnych, ułatwienia dla osób ubezpieczających się od ryzyka wystąpienia suszy, ochrona polskiej ziemi przed wykupem przez cudzoziemców, połączenie kilku agencji rolnych w jedną... To tylko niektóre z reform, jakie obiecuje rolnikom Prawo i Sprawiedliwość. Znakomity wynik w tegorocznych wyborach zapewnili PiS-owi głównie mieszkańcy wsi. Czy wybrani przez nich parlamentarzyści i nowy rząd dotrzymają złożonych obietnic?

Największy sukces w tegorocznych wyborach parlamentarnych Prawo i Sprawiedliwość odniosło na wsiach.


Mocni w mniejszych miejscowościach


Jak wynika z sondażu late poll IPSOS przygotowanego dla ogólnopolskich mediów, przy nazwisku osoby startującej z listy tej partii krzyżyk stawiał niemal co drugi wyborca — PiS poparło bowiem na wsiach 46,8 proc. głosujących (wynik Platformy Obywatelskiej to zaledwie 17,3 proc.). Im zaś większa miejscowość, tym sympatie dla ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego zdają się topnieć. W miastach o liczbie ludności do 50 tysięcy na Prawo i Sprawiedliwość głosowało 37,4 proc. wyborców (na PO — 25,3), podczas gdy w aglomeracjach powyżej 500 tys. mieszkańców już tylko 31,3 proc. (na PO — 28,6). Ostatecznie w Sejmie Rzeczpospolitej Polskiej VIII kadencji zasiadło 235 posłów PiS-u. Na pierwszym — zwołanym 12 listopada — posiedzeniu złożyli ślubowanie.

Tegoroczny wynik Prawa i Sprawiedliwości okazał się znacznie lepszy, niż ten podczas poprzednich wyborów parlamentarnych — w 2011 r. Wówczas partia triumfowała jedynie na wsiach, gdzie w sumie zdobyła nieco ponad 36 proc. poparcia (rezultat PO wyniósł niespełna 29 proc.). Na terenach miejskich sympatycy PiS-u byli już w zdecydowanej mniejszości, najmniej zaś było ich — podobnie jak w tym roku — w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców.

Dopłaty do ubezpieczeń po nowemu


Czym Prawo i Sprawiedliwość chce się „odwdzięczyć” mieszkańcom wsi, którzy w tym roku obdarzyli kandydatów z listy partii jeszcze większym zaufaniem? Przyjrzyjmy się najważniejszym obietnicom, jakie PiS przedstawił swoim wyborcom.

Już 12 września, na konwencji PiS-u w Warszawie, Beata Szydło zapowiedziała zmiany w ustawie o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt. Zwiększone miałyby zostać stawki taryfowe, do których stosuje się dopłaty z budżetu państwa. Zgodnie z obowiązującą obecnie ustawą, dopłaca się do stawki 3,5 proc. sumy ubezpieczenia, zaś propozycja PiS-u to dopłaty do 9 proc. (bądź do 12 proc. w przypadku upraw na glebach słabych — czyli V klasy, a do 15 proc. w przypadku upraw na glebach bardzo słabych — VI klasy). Wysokość dopłat wynosiłaby 65 proc. składki z tytułu ubezpieczenia (w tej chwili wynosi ona do 65 proc. i jest ustalana przez Radę Ministrów co roku do 20 listopada na rok następny). Potwierdził to pod koniec października w rozmowie z Polską Agencją Prasową poseł Henryk Kowalczyk, wymieniany wówczas jako jeden z kandydatów na ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Zaznaczył jednocześnie, że w związku z postulowanymi zmianami suma środków przeznaczanych z budżetu na dopłaty do ubezpieczeń wzrośnie do ok. 500-600 mln zł (obecnie na ten cel idzie ok. 100 mln zł).

PiS chce też ułatwić rolnikom zawieranie umów od ryzyka wystąpienia suszy z zakładami ubezpieczeń. Te ostatnie będą mogły otrzymać dotację na pokrycie części odszkodowań z tego tytułu. Wyniosłaby ona 80 proc. różnicy między sumą tychże wypłaconych w danym roku a kwotą 90 proc. zapłaconych w tym czasie składek za ubezpieczenia upraw.

Nieruchomości dla rolników indywidualnych


Kolejne istotne reformy dotyczą ograniczenia wykupu polskiej ziemi przez cudzoziemców. PiS chce to osiągnąć poprzez nowelizację uchwalonej w czerwcu br. ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, którą uważa za dobry początek dalszych koniecznych zmian. W myśl nowych zapisów, prawo nabycia nieruchomości rolnych o powierzchni mniejszej niż 1 ha mieliby tylko rolnicy indywidualni, którzy sami prowadzą bądź planują stworzyć gospodarstwo rodzinne (do 300 ha). Musieliby oni ponadto zobowiązać się do prowadzenia działalności rolnej przynajmniej przez 10 lat od momentu kupna nieruchomości. W tym czasie nie wolno byłoby im jej zbywać, obciążać bądź przekazywać innym osobom w użytkowanie. Jeśli gospodarstwo takie będzie większe niż 20 ha, dochody z niego nie będą mogły wynosić mniej niż 25 proc. wszystkich dochodów właściciela. PiS chce też stworzenia rejestru nieruchomości rolnych.

Będzie jedna agencja zamiast kilku?


Krzysztof Ardanowski — kolejny z niedawnych kandydatów na ministra rolnictwa — zdradził natomiast Polskiej Agencji Prasowej plany utworzenia Agencji Rozwoju Obszarów Wiejskich, która miałaby powstać w miejsce Agencji Rynku Rolnego, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i Agencji Nieruchomości Rolnych. Przejęłaby też wypełniane dotychczas przez samorządy obowiązki w zakresie doradztwa rolniczego. Nieoficjalnie mówi się też o poważnych zmianach kadrowych w całym ministerstwie rolnictwa. Zdaje się to potwierdzać wybrany w poniedziałek 9 listopada na szefa tego resortu Krzysztof Jurgiel (patrz: ramka), według którego nie funkcjonuje ono najlepiej.
Ma być także zmodyfikowana ustawa o sprzedaży bezpośredniej, gdyż — zdaniem Ardanowskiego — „to, co PO z PSL wprowadziły […], wręcz jest działaniem szkodliwym”. W myśl nowych przepisów, rolnicy mogliby w określonych wielkościach sprzedawać produkty nieprzetworzone oraz te pierwszego przetworzenia w ramach płaconego już podatku rolnego. Pozostaje tylko do przedyskutowania, jakie byłyby to wielkości. Prawo i Sprawiedliwość myśli także o ułatwieniach dla rolników prowadzących gospodarstwa ekologiczne, a także tych łączących się w grupy producenckie.

KRUS zostaje, podatek dochodowy nieobowiązkowy


W sumie Prawo i Sprawiedliwość ma przygotowanych kilkanaście projektów ustaw związanych z rolnictwem. Oprócz wymienionych tutaj reform, partia chciałaby też wprowadzenia zmian m.in. w zakresie: prawa łowieckiego, spłat pożyczek i kredytów zaciąganych w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego, zwrotu podatku akcyzowego płaconego przy zakupie oleju napędowego, ochrony przeciwpożarowej, funduszy sołeckich czy też promocji produktów rolno-spożywczych.
Nie będzie za to żadnej rewolucji jeśli chodzi o Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, która za rządów PiS-u nadal ma funkcjonować, a także w przypadku systemu podatkowego dla rolników. Nie będą oni musieli płacić podatku dochodowego. Niewykluczone zaś, że za kilka lat zyskają możliwość przejścia z podatku rolnego na dochodowy, lecz nie będzie to absolutnie żadnym przymusem, lecz kwestią dobrowolnej decyzji danego farmera.

Minister Krzysztof Jurgiel, zjazd regionalny PIS w Olsztynie, rok
Fot. Grzegorz Czykwin
Minister Krzysztof Jurgiel, zjazd regionalny PIS w Olsztynie, rok


Ministrem rolnictwa został Krzysztof Jurgiel. Czego się po nim spodziewać?:
Beata Szydło podczas zwołanej w poniedziałek 9 listopada konferencji prasowej przedstawiła proponowany skład rządu Prawa i Sprawiedliwości. Ministrem rolnictwa i rozwoju wsi ma zostać Krzysztof Jurgiel, poseł PiS-u z Białegostoku. Szefem tego resortu był już w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, w minionej kadencji Sejmu RP natomiast piastował funkcję przewodniczącego Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Z wykształcenia jest magistrem inżynierem geodetą; ukończył także studia podyplomowe w zakresie szacowania wartości nieruchomości.
Krzysztof Jurgiel póki co nie podaje wielu konkretów na temat kierunków swoich działań jako nowy minister rolnictwa. Można się ich jednak — przynajmniej w ogólnym zarysie — domyślać na podstawie opracowanego w lutym 2014 r. programu rolnego Prawa i Sprawiedliwości, którego polityk jest współautorem (wraz z Januszem Wojciechowskim). Jako najważniejsze cele do zrealizowania są w dokumencie wymienione: poprawa i stabilizacja warunków ekonomicznych rolnictwa, zachowanie jak największej liczby gospodarstw rodzinnych i zapewnienie im równych warunków konkurencji na jednolitym rynku; zwiększenie konkurencyjności gospodarki rolno-żywnościowej; zrównoważony rozwój obszarów wiejskich — włączenie obszarów wiejskich w obieg gospodarki europejskiej; aktywna polityka społeczna wobec wsi i rolnictwa; sprawne i efektywne funkcjonowanie administracji publicznej, instytucji i organizacji działających na rzecz rolnictwa i obszarów wiejskich, racjonalne programowanie i zapewnienie finansowania; stworzenie warunków dla rozwoju edukacji na obszarach wiejskich oraz ciągłego upowszechniania wiedzy wśród jej mieszkańców.


Krzysztof Napierski, "Kurier Przasnyski"
gazeta@kurierprzasnyski.pl

Artykuł ukazał się w miesięczniku "Rolnicze ABC" nr 11 (302) 18 listopada 2015 r.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. allensteiner #1862450 | 88.156.*.* 20 lis 2015 21:43

    Wybrała? Będzie miała, co chciała i na co zasłużyła...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. 123 #1861550 | 64.88.*.* 20 lis 2015 02:22

    Juz teraz mozna stwierdzic ze wies glosujac na PiS nie bedzie miala rodzinnych sitw z PSL zerujacych na rolnictwie. To duzy postep, zas co PiS zrobi dla wsi to sie okaze, za rok, dwa lata.Mysle ze wies dokonala wlasciwego wyboru :)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. xyz #1861391 | 89.228.*.* 19 lis 2015 21:34

    Wieśniaki jeszcze gorzko tego pożałują, pis im zafunduje: brud, smród i biedę!!!!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. pis #1861369 | 188.146.*.* 19 lis 2015 21:17

    Dla czedo wprowadzsacie cenzure

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. ############# #1861248 | 83.23.*.* 19 lis 2015 19:02

      nic

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz