Czwartek, 20 lipca 2017

Komornik na kontach członków prezydium KZRKiOR

2015-04-22 12:00:00 (ost. akt: 2015-04-17 15:35:29)
— Kłopoty wcale nie są przejściowe, ale długofalowe — mówi Wiesław Domian, wiceprezes zarządu KZRKiOR, któremu komornik ściągnął z prywatnego konta już 34 tysiące złotych

— Kłopoty wcale nie są przejściowe, ale długofalowe — mówi Wiesław Domian, wiceprezes zarządu KZRKiOR, któremu komornik ściągnął z prywatnego konta już 34 tysiące złotych

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Podziel się:

— Nic nadzwyczajnego się nie dzieje, to przejściowa sytuacja — odpowiada na pytania o kłopoty finansowe Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych jej szef Władysław Serafin.

Chodzi o zajęcia egzekucyjno-komornicze, które dotknęły członków prezydium KZRKiOR. Otrzymali oni wezwania do zapłaty zaległego, niepłaconego podatku VAT w latach 2008-2010. Kwota jest spora, bo sama wysokość odsetek jest niemal równa wysokości długu. Łącznie do zapłaty jest prawie 500 tysięcy złotych.

Ekspertyza mówi jednoznacznie


— Kłopoty wcale nie są przejściowe, ale długofalowe — mówi Wiesław Domian, wiceprezes zarządu KZRKiOR, któremu komornik ściągnął z prywatnego konta już 34 tysiące złotych. — Zaległości w płatnościach istnieją od dawna, nigdy nie były regulowane, a wszystkie problemy, zamiast rozwiązywać, prezes zamiatał pod dywan. Twierdził też, że członkowie zarządu związku nie będą ponosić żadnej finansowej odpowiedzialności za jakiekolwiek długi związku. Tymczasem nasz związek posiada nieuregulowane zobowiązania prawne sprzed kilkunastu lat.

Wiesław Domian dysponuje ekspertyzą prawną sporządzoną przez olsztyńską kancelarię mecenasa Lecha Obary, z której jasno wynika, że w świetle orzecznictwa sądowego za organ zarządzający KZRKiOP powinien być uznany zarząd, a nie prezydium. To członkowie zarządu powinni ponosić solidarną odpowiedzialność finansową bez względu na to, czy widnieją w Krajowym Rejestrze Sądowym i czy faktycznie wykonywali jakieś obowiązki względem związku. Różnica jest spora — cały zarząd KZRKiOP liczy sto osób, prezydium natomiast jest kilkuosobowe i jest organem zmiennym. Jednak w KRS figurują wyłącznie członkowie prezydium — trudno byłoby przecież umieścić w dokumentach sto nazwisk i funkcji. Komornik zapewne ułatwił sobie zadanie i wysłał wezwania do zapłaty do osób, których dane mógł bez problemu namierzyć w KRS.

Druga strona odpiera zarzuty


Władysław Serafin odpiera zarzuty Domiana, który oskarża go o zaistniałą sytuację. — To, co on mówi jest nieprawdą, to jest specjalna prowokacja, nie mamy żadnych kłopotów finansowych — zapewnia. Dodaje, iż po uregulowaniu zaległości w stosunku do fiskusa, która nie została wpłacona w terminie, związek wyjdzie na prostą. Podkreśla, że Wiesław Domian znał od dawna sytuację KZRKiOR, gdyż był jego skarbnikiem i wiceprezesem. W sprawie zajęć komorniczych natomiast milczy.
Tymczasem Wiesław Domian twierdzi, że nigdy nie był wtajemniczany w sytuację finansową związku. — Dokumenty, które przedstawiał pan Serafin były po prostu niewiarygodne, stąd problemy i długi Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych — zapewnia. — Co więcej, gdyby mnie dziś ktoś zapytał o zadłużenia związku, ile i komu jesteśmy winni, to nie jestem wstanie udzielić odpowiedzi. Ani ja, ani inni wiceprezesi nie znamy nawet numeru konta związku. Wszystkie operacje finansowe były dokonywane wyłącznie przez Władysława Serafina.


Czy nastąpi zmiana u we władzach Związku?


O problemach z płynnością finansową „góry” wiedzą regionalne struktury związku. — My mamy oddzielną osobowość prawną, oddzielną księgowość, nie mamy żadnych zobowiązań wobec krajowego związku, komornik nie może nam zająć kont — usłyszeliśmy od Haliny Stryjewskiej, szefowej ciechanowskiego ZRKiOR.
15 kwietnia zebrał się zarząd nadzwyczajny Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, a jednym z celów spotkania było odwołanie Władysława Serafina z funkcji prezesa związku. Nie udało się to jednak z powodu braku quorum - Serafin zachował stanowisko.

Anna Banaszkiewicz, "Rolnicze ABC"
Elżbieta Ludwikowska, "Kurier Makowski"


Artykuł ukazał się w miesięczniku "Rolnicze ABC" nr 4 (295) 15 kwietnia 2015 r.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Mama #1719881 | 83.17.*.* 23 kwi 2015 09:31

    Znajac dzialalnosc komornikow w polsce to wcale nie musi on sciagac dlugu z dluznika a moze z przypadkowego czlowieka. Wystarczy ze bedzie mial to samo imie lub podobny samochod. Wtedy komornik gra glupa i udaje ze sie pomylil.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz