Sobota, 24 czerwca 2017

Wiosenna regulacja łanu rzepaku ozimego

2015-04-22 08:00:00 (ost. akt: 2015-04-17 14:28:31)
Rzepak ozimy (BBCH 33 — widoczne 3 międzywęźla) — plantacja po wykonaniu zabiegu regulatorem wzrostu

Rzepak ozimy (BBCH 33 — widoczne 3 międzywęźla) — plantacja po wykonaniu zabiegu regulatorem wzrostu

Autor zdjęcia: Marcin Jarocki

Podziel się:

Po okresie zimowego spoczynku podstawowym zadaniem plantatora jest lustracja plantacji rzepaku. Należy obliczyć liczbę roślin żywych na jednostce powierzchni, czyli na metrze kwadratowym oraz stwierdzić stan ich zdrowotności.

Należy pamiętać, że część nadziemna rośliny (rozeta) jest mniej podatna na uszkodzenia mrozowe niż sam korzeń. W związku z tym ocenie należy poddać również stan systemu korzeniowego.


Początkowo niewidoczne uszkodzenia korzeni


W przypadku, gdy korzeń jest uszkodzony część nadziemna, co może początkowo wprowadzić plantatora w błąd, zaczyna się zazieleniać, ale obumarcie całej rośliny jest nieuniknione. Uszkodzony korzeń przede wszystkim można bardzo łatwo wyciągnąć z gleby. Skórka (kora pierwotna) takiego organu jest zbrunatniała, miękka, można ją łatwo zerwać z samego korzenia. Natomiast część nadziemna jest mniej podatna na uszkodzenia mrozowe.

Optymalnie 8-10 liści w rozecie


Największe prawdopodobieństwo przezimowania mają rośliny, które w czasie wegetacji letnio-jesiennej wykształciły prawidłowe rozety, czyli 8-10 liści, nisko umieszczony stożek wzrostu i mają grubość szyjki korzeniowej nie mniejszą niż 0,5 cm.


Gdy część nadziemna jest przemarznięta


Jak wiadomo generatywna inicjacja plonu ma miejsce już w czasie wzrostu i rozwoju przedzimowego. Symptomy, po których można poznać, że część nadziemna jest przemarznięta to m. in. brak wytwarzania nowych liści sercowych. Przemarznięcie starszych liści zachodzi najczęściej pod koniec zimy na przedwiośniu. Dla samego plonowania to zjawisko najczęściej nie jest specjalnie groźne, jeżeli rośliny są dorodne, czyli dobrze rozwinięte, ale nie nazbyt wybujałe. Chociaż i wówczas spadek plonu może wynieść do 10 proc. Odbija się to jednak na ich pokroju, dojrzewają ponadto trochę później.


Optymalna obsada mieszańcowych i populacyjnych


Optymalna obsada roślin wiosną wynosi dla form populacyjnych 25-50 roślin na m2 — w zależności od rozmieszczenia. Optymalna obsada form mieszańcowych wynosi 40 roślin na m2. Właściwie wykonany wczesnowiosenny monitoring plantacji rzepaku pozwala podjąć trafną decyzję o pozostawieniu bądź likwacji uprawy.

Rzepak ozimy (stan wiosną) — właściwie odtworzona rozeta
Fot. Marcin Jarocki
Rzepak ozimy (stan wiosną) — właściwie odtworzona rozeta


Nawożenie azotem, potasem, fosforem, magnezem i siarką


Po okresie spoczynku zimowego rośliny rzepaku zaczynają swój intensywny wzrost i rozwój. Co oczywiste, konieczne jest w tym newralgicznym czasie dostarczenie roślinom wszystkich niezbędnych składników pokarmowych. Chodzi głównie o azot, który ma najsilniejsze działanie plonotwórcze, ale nie tylko.

Decyzję o tym, czy ewentualne wiosenne nawożenie potasem, fosforem czy magnezem jest konieczne należy podjąć w oparciu o analizę chemiczną gleby, czyli zawartość i dostępność tych pierwiastków, najlepiej wykonaną jeszcze na jesieni oraz kondycją samych roślin. Są to niezbędne składniki pokarmowe, a gdy rośliny rzepaku będę cierpiały na ich niedobór, nie można liczyć na uzyskanie zadawalającego plonu. Generalnie wiosenne nawożenie PKMg będzie musiało mieć miejsce na stanowiskach ubogich oraz wówczas, gdy rośliny odznaczają się słabą kondycją.

W praktyce bardziej oczywistym, dużo częściej praktykowanym, jest dostarczenie rzepakowi wiosennej dawki siarki. Jest to bardzo ważny makroelement w uprawie rzepaku, gdyż rośliny kapustne wykazują duże zapotrzebowanie na ten składnik. Nawożenie mineralne siarką ma obecnie większe znaczenie, ponieważ w ostatnich latach zaobserwowano zmniejszony depozyt tego pierwiastka z opadów atmosferycznych.

Gdy formuje się łodyga warto zadbać o cały łan


Wiosenna dynamika wzrostu i rozwoju formy ozimej rzepaku jest bardzo intensywna. Plantacje prawidłowo prowadzone szybko się zazieleniają, a rośliny odznaczają się lepszym wigorem. Po kolei przechodzą przez kolejne fazy rozwojowe. Praktycznie z chwilą ruszenia wegetacji następuje formowanie łodygi. Dzieje się tak przez wydłużanie (z początku powolne) międzywęźli rozety oraz stożka wzrostu. Pęd główny powstaje z pąka wierzchołkowego, a pędy boczne (rozgałęzienia pierwszego i dalszych rzędów) formują się z pąków kątowych liści rozetowych. W dalszej kolejności następuje pąkowanie i intensywny wzrost łodyg.

Warto zastanowić się wówczas, w jaki sposób producent może wpłynąć na pokrój i właściwości mechaniczne łanu. Może mieć to duże znaczenie, gdyż ostatnio zmienił się nieco sposób hodowli odmian. Niektóre, nowsze z nich, charakteryzują się zróżnicowaną budową morfologiczną.


Typ budowy determinuje późniejsze dojrzewanie


Powszechnie przyjmuje się podział na dwa typy roślin. Pierwszy to taki, w którym można wyraźnie zauważyć pęd główny oraz pędy boczne, które odchodzą od pędu głównego na całej długości rośliny.
W drugim typie pędy boczne znajdują się wyżej na pędzie głównym. Generalnie w drugim przypadku rośliny są bardziej doświetlone, co przekłada się na równomierność dojrzewania.

O skuteczności regulatorów decyduje termin stosowania


Warto wiedzieć, że w okresie wiosennej wegetacji rzepaku istnieje możliwość zastosowania regulatorów wzrostu. Zalicza się do nich typowe retardanty (zawierające w swoim składzie chlorek chloromekwatu — CCC) oraz fungicydy systemiczne z grupy triazoli. W pewnym sensie są nimi również bioregulatory oraz stymulatory (regulatory dojrzewania).

Powszechnie przyjmuje się, że oddziaływają one korzystnie na wszystkie elementy struktury plonu rzepaku. Z badań krajowych i zagranicznych wynika, że o ich skuteczności decyduje także termin ich stosowania. Ogólnie przez stosowanie regulatorów wzrostu zmniejsza się wysokość łanu roślin a zwiększa długość i liczba rozgałęzień bocznych, co oczywiście przekłada się w konsekwencji na większą liczbę zawiązanych łuszczyn.

Regulowany łan zatrzymuje wodę i wzmacnia łuszczyny


Dzięki stosowaniu regulatorów wzrostu ogranicza się również bezproduktywne parowanie wody glebowej dlatego, że rośliny są bardziej rozłożyste i bardziej zacieniają glebę. Zwiększony dostęp światła stymuluje wytwarzanie rozgałęzień bocznych.

Właściwości mechaniczne łuszczyn, które tworzą się na roślinach po zastosowaniu regulatorów wzrostu, wyraźnie się poprawiają. Łuszczyny są mocniejsze i mniej pękają a tym samym plantacja jest mniej narażona na niekorzystne warunki atmosferyczne. Zbiór niewyłożonych roślin jest łatwiejszy, ograniczone są straty wynikające z osypywania się nasion.

Wiosenny termin stosowania regulatorów wzrostu powinien być dobrany tak, aby możliwe było uzyskanie założonych celów. Oczywiście preparaty triazolowe działają grzybobójczo. Dodatkowo chodzi o ograniczenie wylegania, które uzyskuje się poprzez korzystną modyfikację łanu roślin, ale również poprzez zwiększenie masy korzeniowej. Ogólnie aplikacja regulatorów wzrostu wpływa korzystnie na wszystkie elementy struktury plonu.

Później, czy wcześniej i przy jakiej temperaturze?


Wczesne stosowanie tych preparatów, kiedy następuje początek wydłużonego wzrostu, a wysokość roślin mieści się w przedziale 10-20 cm (BBCH 33 — widoczne 3 międzywęźla; skale BBCH służą do identyfikacji faz rozwoju roślin uprawnych, red.) skutkuje obniżeniem ostatecznej wysokości roślin o 5-6 proc. Rośliny wytwarzają również więcej rozgałęzień bocznych, od 10-35 proc. (względem kontroli). Zwiększa się więc również liczba zawiązanych łuszczyn.

Późniejsza aplikacja regulatorów wzrostu (faza BBCH 35 — wysokość roślin 40-50 cm) również skutkuje zmniejszeniem wysokości roślin. Jednakże zmniejsza się wówczas liczba rozgałęzień bocznych i liczba wytworzonych łuszczyn, o 10-18 proc.

Niezmiernie ważna jest temperatura powietrza w czasie stosowania regulatorów wzrostu. Oczywiście zależy to od rodzaju preparatu, ogólnie mówiąc zakres temperatur mieści się w przedziale 5-120C. Są to temperatury średniodobowe, jeżeli prognozowane są np. nocne spadki temperatury poniżej 00C zabiegi należy opóźnić. Stosując regulatory wzrostu należy przestrzegać zasad integrowanej ochrony rzepaku ozimego.

Przemarznięty korzeń rzepaku — plantacja do likwidacji
Fot. Marcin Jarocki
Przemarznięty korzeń rzepaku — plantacja do likwidacji



Zastosowanie na zbyt małych roślinach zmniejszy plon


Reasumując decyzja o wiosennym stosowaniu regulatorów wzrostu winna być podjęta po określeniu gęstości łanu a także zdrowotności i kondycji samych roślin. Przyjmuje się, że w przypadku niedostatecznie rozwiniętych roślin rzepaku — źle odżywionych, odznaczających się słabym wigorem ale o większej obsadzie na jednostce powierzchni — wczesna aplikacja regulatorów może przyczyniać się do spadku plonów. Na plantacjach dobrze rokujących wiosenna aplikacja (BBCH 33 — widoczne 3 międzywęźla) regulatorów wzrostu przyczynia się do korzystnej modyfikacji łanu rzepaku, zapobiegającej późniejszemu wyleganiu roślin, a także obserwuje się wyraźnie korzystny wpływ na elementy struktury plonu rzepaku. Odpowiednio zastosowane regulatory wzrostu pozwalają maksymalnie wykorzystać potencjał plonotwórczy rzepaku oraz przyczynić się do poprawy ekonomicznej efektywności produkcji tego gatunku.

dr inż. Marcin Jarocki, własne gospodarstwo rolne

Artykuł ukazał się w miesięczniku "Rolnicze ABC" nr 4 (295) 15 kwietnia 2015 r.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB