Coraz goręcej robi się wokół naszych "obszarów wodno-błotnych.Ministerstwo Klimatu i Środowiska ostrzega o dezinformacji. - Pora przestać opowiadać bajki o dezinformacji.- ripostuje Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.
O co chodzi? Chodzi o firmowaną przez wspomniany resort
„Strategię ochrony obszarów wodno-błotnych w Polsce”.
„Strategię ochrony obszarów wodno-błotnych w Polsce”.
Jej podstawowym założeniem jest stworzenie spójnych zasad ochrony, odtwarzania i zrównoważonego użytkowania mokradeł i torfowisk w Polsce, a także zapewnienie długofalowej ochrony zasobów wodnych. To także realizacja międzynarodowych zobowiązań Polski wynikających z naszych międzynarodowych zobowiązań.
Jej nadrzędnym celem jest stworzenie spójnych zasad ochrony i odtwarzania torfowisk i mokradeł oraz zapewnienie długofalowej ochrony zasobów wodnych w Polsce.
Według danych naukowych Polska należy do liderów ich osuszania w Europie. Zniszczonych zostało co najmniej 85 proc. tych ekosystemów. Tymczasem mokradła odgrywają kluczową rolę w retencji wody, ograniczaniu skutków suszy i powodzi, ochronie bioróżnorodności oraz redukcji emisji gazów cieplarnianych.
Pełny tekst strategii: https://www.gov.pl/web/gdos/konsultacje-spoleczne-strategii-ochrony-obszarow-wodno-blotnych-w-polsce-wraz-z-planem-dzialan
Punktem zapalnym strategii okazała się między innymi kwestia ponownego nawadniania gruntów, które znajdują w rekach prywatnych. W sieci pojawiły się bowiem komentarze, że rolnicy po jej wprowadzeniu będą zmuszani do zalewania osuszonych wcześniej gruntów a nawet wywłaszczani.
Punktem zapalnym strategii okazała się między innymi kwestia ponownego nawadniania gruntów, które znajdują w rekach prywatnych. W sieci pojawiły się bowiem komentarze, że rolnicy po jej wprowadzeniu będą zmuszani do zalewania osuszonych wcześniej gruntów a nawet wywłaszczani.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska na platformie X stwierdziło, że
"Strategia ochrony obszarów wodno‑błotnych stała się celem dezinformacji".
"Strategia ochrony obszarów wodno‑błotnych stała się celem dezinformacji".
- Nikt nie będzie zabierał rolnikom ziemi. Strategia nie przewiduje wywłaszczeń. „Przejmowanie gruntów” dotyczy wyłącznie przekazywania ziemi między instytucjami państwowymi i nie obejmuje prywatnych właścicieli - podkreśla Ministerstwo.
I dodaje: "Prywatne grunty mogą być kupowane tylko dobrowolnie, na zasadach rynkowych". a "Rolnicy, którzy nie będą chcieli sprzedawać ziemi, będą mogli korzystać z programów wsparcia (np. dopłaty za utrzymanie odpowiedniego poziomu wody na torfowiskach)."
- Żadnych wywłaszczeń i żadnego przymusu - jasne zasady i pełna dobrowolność. O tym właśnie mówi strategia ochrony obszarów wodno‑błotnych - kończy swój wpis Ministerstwo Klimatu.
Do tego wpisu odniósł się Jacek Zarzecki, .wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny (to porozumienie organizacji i podmiotów skupiająca się na zrównoważonym rozwoju europejskiej wołowiny od pola do stołu).
- Dokument w obecnym brzmieniu ma wymiar praktycznie antyrolniczy: zakłada działania o skali, która może doprowadzić do trwałego ograniczenia produkcji zwierzęcej, w tym hodowli bydła, bez przedstawienia rzetelnych danych i analiz społeczno‑gospodarczych - pisze między innymi wiceprzewodniczący PPZW
I podkreśla, że "strategia wskazuje łącznie 906 171 ha gruntów ornych i łąk jako potencjalny obszar do zaniechania użytkowania rolnego i ponownego nawodnienia torfowisk".
- Jednocześnie dokument nie podaje, ile gospodarstw znajduje się na tych terenach ani jakie jest pogłowie zwierząt w gospodarstwach, których dotkną ograniczenia. Przy takiej skali (ponad 906 tys. ha) brak tych danych oznacza, że proponuje się przebudowę struktury użytkowania gruntów „w ciemno”, bez oceny wpływu na bazę paszową, wypas oraz możliwość utrzymania stad bydła - przekonuje.
Jego zdaniem w projekcie strategii nie zapewniono też "adekwatnych, trwałych rekompensat dla użytkowników gruntów objętych działaniami".
- Wnosimy o gruntowną rewizję projektu Strategii, wykonanie aktualnej inwentaryzacji terenowej, przedstawienie pełnej oceny skutków dla rolnictwa (w tym dla produkcji bydła) oraz wskazanie realnych, dodatkowych źródeł finansowania wraz z systemem stabilnych rekompensat, zanim dokument zostanie procedowany dalej - pisze wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny
oprac. ih


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj komentarz Odśwież
Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez