Sobota, 22 września 2018

Wilki zaatakowały pod Olsztynem

2018-09-04 09:00:00 (ost. akt: 2018-09-04 11:32:25)
— Wilki zagryzły owce w gospodarstwie pod Olsztynem

— Wilki zagryzły owce w gospodarstwie pod Olsztynem

Autor zdjęcia: arch. prywatne

Podziel się:

W sierpniu wilki zaatakowały owce w Bukwałdzie pod Olsztynem. Drapieżniki wróciły kolejnej nocy, aby znów się najeść. Mieszkańcy żyją w strachu. A Piotr Brewka liczy straty. Jego owce należą do rzadkiej w Polsce rasy.

Przed weekendem zaatakowały moje zwierzęta kilka razy. Nie przeszkodziło im, że ogrodzenie jest pod napięciem. Przedostały się pod nim i znów zginęła owca — denerwuje się Piotr Brewka z Bukwałdu. — W sumie straciłem już sześć sztuk. Jedna z nich jeszcze jest, ale ma pokiereszowane gardło i nogę, więc nie wiem, czy przeżyje. Dwa lata temu wilki też zaatakowały. Przestraszyły zwierzęta, rozerwały kawałek ogrodzenia. To była wataha chyba pięciu czy sześciu wilków. Straciłem wówczas trzy owce. Dwa lata był spokój.


Pan Piotr denerwuje się, że to nie ostatni atak watahy.
— U nas nie zdarzały się ataki na człowieka, ale pod Biskupcem był przypadek, że praktycznie na oczach gospodarza zjadły cielaka — dodaje Piotr Brewka. — Kilkanaście metrów od domu. U mnie też zaatakowały niemal przy domu i pożarły owce. Nigdy wcześniej tego nie robiły.
Gospodarz liczy straty, a są one olbrzymie. Jest największym w tej części Polski hodowcą bardzo rzadkiej odmiany owiec świętego Jakuba.
— Przyjeżdżał inspektor, zrobiliśmy protokół i będę starać się o odszkodowanie — dodaje.

O komentarz poprosiliśmy olsztyńską Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Olsztynie, która zajmuje się sprawą.
— Przedstawiciel Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie był już na miejscu zdarzenia i dokonał oględzin. Obecnie jesteśmy na etapie szacowania wartości odszkodowania, które zostanie wypłacone właścicielowi zwierząt. Przy szacowaniu wysokości odszkodowania bierze się pod uwagę gatunek zwierzęcia, jego odmianę oraz aktualną cenę rynkową — informuje Justyna Januszewicz, rzecznik prasowy RDOŚ.


Urzędnicy dodają , że wszyscy właściciele zwierząt gospodarskich powinni przede wszystkim pamiętać o konieczności zaganiania na noc zwierząt do zamkniętych budynków gospodarskich. To najskuteczniejsza metoda zapobiegania szkodom.
— Ponadto, właściciel stada hodowlanego będzie mógł skorzystać z możliwości otrzymania od nas fladr, czyli sznura z zawieszonymi kawałkami czerwonego materiału, skutecznie odstraszającego wilki i jednocześnie chroniącego stada — dodaje rzeczniczka. — W tym roku planujemy przekazać prawie 61 tys. metrów bieżących fladr. Będą przekazywane bezpłatnie tym gospodarzom, którzy notują największe straty w pogłowiu. Na właścicielu zwierząt będzie natomiast spoczywał obowiązek ich montażu wokół pastwiska i dalszej konserwacji.
Projekt RDOŚ potrwa do 2021 roku. Ma być przekazane łącznie prawie 149 tys. metrów fladr. Dodatkowo gospodarze otrzymają bezpłatnie siatki ogrodzeniowe, pastuchy elektryczne oraz do wybranych gospodarstw trafi 15 owczarków podhalańskich.
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB