Niedziela, 17 grudnia 2017

Wertycylioza u malin - mylnie diagnozowana wyniszcza plantacje w 3 lata

2014-08-06 12:00:00 (ost. akt: 2015-04-01 11:05:14)
Chore rośliny mogą rozwijać się do trzech lat. Zamieraniu ulegają pojedyncze pędy lub całe karpy roślin

Chore rośliny mogą rozwijać się do trzech lat. Zamieraniu ulegają pojedyncze pędy lub całe karpy roślin

Autor zdjęcia: Wojciech Słomka

Podziel się:

W szczycie zbiorów wszystkie niedogodności związane ze zbytem owoców, to dodatkowe obciążenia dla producentów i zagrożenie dla opłacalności produkcji. Owoce malin przeznaczone do konsumpcji powinny utrzymywać określane parametry dotyczące szczególnie wyglądu. Niestety przy pojawieniu się choroby zwanej wertycyliozą ceny malin spadają a producenci ponoszą straty finansowe.

Do tej pory wertycylioza malin występowała lokalnie i nie powodowała większych strat. Wraz z upływem czasu i na skutek uodpornienia się patogenów na stosowane środki chemiczne, zaobserwowano częstsze występowanie tej choroby w całym kraju. Wszelkie doniesienia o miejscach zakażonych wskazują, że najsilniej porażone są plantacje zlokalizowane w środkowej i północnej Polsce. Choroba rozprzestrzenia się na kolejne plantacje, o czym świadczą stałe zgłoszenia nowych plantatorów.

Forma utajona i forma agresywna


Patogen powodujący wertycyliozę jest patogenem rozwijającym się nie tylko na malinach, ale również na jeżynach i chwastach. Wstępne rozpoznanie choroby jest trudne z powodu utajonego przebiegu. Do pierwszych symptomów należy zaliczyć drobne żółtawe plamki o nieregularnych kształtach zlokalizowane pomiędzy nerwami w liściach. W takim stadium choroba może rozwijać się i trwać przez kilka lat, aby nagle w danym roku przyjąć formę plagi i zniszczyć całą uprawę.
Upalny i gorący okres od momentu zawiązywania owoców sprzyja przyspieszeniu rozwoju fitopatogenów. Nagle brzegi liści zaczynają zasychać a pędy zamierać.

Wstępna diagnostyka zamierających pędów przypomina inną chorobę zwaną zamieraniem pędów malin. Wielu producentów malin, przez niefachowe i mylne zdiagnozowanie choroby stosuje środki chemiczne przeznaczone do likwidacji zamierania. Niestety, nie działają one na eliminację wertycyliozy. Warto również dodać, że charakterystycznym objawem obecności tego rodzaju schorzenia są pojawiające się sine lub niebieskosine podłużne przebarwienia na zdrewniałych częściach roślin. Takie stadium jest zaawansowane w swoim rozwoju i zawsze kończy się całkowitym zamarciem rośliny. Porażone rośliny mogą rozwijać się do trzech lat, a zamieraniu mogą ulegać pojedyncze pędy na plantacji lub całe karpy tych roślin.

Jak do tej pory nie opracowano metod szybkiej diagnostyki tej choroby, przez co rozpoznania może dokonać tylko osoba wykwalifikowana z dużym doświadczeniem w analizie chorób roślin.

Sprzyja ciepło latem i wilgoć wiosną


Najbardziej na infekcję wertycyliozą narażone są rośliny, które w okresie jesienno-wiosennym rosną na terenach nadmiernie wilgotnych, nawet o stagnującej wodzie. Zbyt duża ilość wody zmagazynowana w tkankach malin wpływa na podatność na przemarzanie pędów i korzeni, przez co droga do infekcji jest ułatwiona. Ponadto wertycylioza towarzyszy innej chorobie — zamieraniu podstawy pędów maliny. Zamieranie podstawy pędów rozwija się wcześniej w danym roku a osłabione rośliny przez tą chorobę szybciej zakażają się kolejną infekcją wywołaną przez inny patogen.

Drobne żółtawe plamki o nieregularnych kształtach umiejscowione pomiędzy nerwami liści
Fot. Wojciech Słomka
Drobne żółtawe plamki o nieregularnych kształtach umiejscowione pomiędzy nerwami liści


Występowaniu wertycylizozy sprzyjają gleby ciężkie i o zbyt dużej ilości materii organicznej. Udowodniono, że brak zrównoważonego nawożenia organicznego i mineralnego przyczyniło się do wydłużenia okresu rozwoju tej choroby oraz skróciło czas pomiędzy fazą łagodną, a agresywną. Tym samym maliny szybciej były zakażane, chorowały dłużej oraz szybciej zamierały w sezonie nie dając plonu. Ponadto choroba przyspiesza w temperaturze powyżej 20°C od okresu końca kwitnienia do momentu zawiązywania owoców. Rozwijające się owoce są mniejsze, zdeformowane oraz zawierają mniejsze ilości cukrów na rzecz zwiększonych ilości kwasów organicznych nadających zbyt ostry smak tym owocom.

Na wertycylizę narażone są zawsze te plantację, które były zakładane lub rosną w bliskim sąsiedztwie takich roślin uprawnych jak: ziemniaki, truskawki, jeżyny, ogórki, pomidory oraz kapusta i kalafior. Pierwsze pokolenie choroby rozwija się właśnie na tych roślinach, a następnie przechodzi i infekuje maliny. Plantacji z malinami wolnymi od wertycyliozy nie powinno zakładać się w miejscach zbyt przewiewnych, ponieważ zarodniki z łatwością przenoszone są przez wiatr.
Naturalnymi czynnikami ograniczającymi pojawienie się tego rodzaju schorzenia są gleby lekkie z domieszką frakcji piaskowej oraz sąsiedztwo lasów iglastych. Zdolność przeżywania zarodników chorobotwórczych fitopatogenów na glebach lekkich wynosi około 5 lat, natomiast na glebach ciężkich nawet 12-14 lat.


Dobra gleba i chemia


Profilaktyka i zwalczanie wertycyliozy u malin powinno obejmować kilka elementów, stosowanych w sposób zbilansowany i zrównoważony. Duże znaczenie ma płodozmian przed rozpoczęciem sadzenia plantacji. Warto w roku poprzedzającym wysiać gorczycę i dokładnie ją zaorać w pełni okresu kwitnienia. Związki siarkowe zawarte w tej roślinie ograniczają rozwój ewentualnych zarodników odpowiedzialnych za wertycyliozę znajdujące się w glebie.

Sadzonki wykorzystane do sadzenia muszą pochodzić z wiadomego źródła, najlepiej od producenta, który prowadzi stały monitoring na obecność tego schorzenia.
W trakcie uprawy należy dbać o dostosowanie nawożenia mineralnego, w szczególności azotowego do potrzeb rośliny. Nadmiar azotu zwiększa tempo przyrostu malin i przyczynia się do wzmożonej podatności na infekcje. W okresie do 15 maja warto również zastosować siarczan amonu.

Wertycyliozę eliminujemy również w sposób chemiczny. Pierwsze zabiegi wykonujemy w okresie, kiedy młode pędy osiągną wysokość około 20 cm i kontynuujemy opryski co 10-14 dni, do momentu zbiorów, pamiętając o okresie karencji. Jeśli choroba pojawi się ponownie po zakończeniu cyklu opryskiwania, po zbiorze owoców opryskujemy kilkukrotnie całą plantację.

Środkami chemicznymi likwidującymi i ograniczającymi wertycyliozę są: Euparen Multi 50 WG lub 50 WP Sumilex 500 SC, Preweks 500 SC, Stoper 500 SC, Rovral Aquaflo 500 SC, Mythos 300 SC lub Sadoplon 75 WP. Najlepsze rezultaty występują przy stosowaniu kilku preparatów w procesie chemicznego zmianowania w czasie sezonu wegetacyjnego. Ponadto zmianowanie środkami chemicznymi ogranicza wywołanie odporności fitopatogenów odpowiedzialnych za wertycyliozę.

Objawy wertycyliozy malin:
• Pierwsze symptomy to drobne żółtawe plamki o nieregularnych kształtach zlokalizowane pomiędzy nerwami liści. W takim stadium choroba może rozwijać się i trwać przez kilka lat
• Upalna i gorąca pogoda od momentu zawiązywania owoców sprzyja przyspieszeniu rozwoju choroby. W takich warunkach brzegi liści nagle zaczynają zasychać a pędy zamierać.
• Zaawansowane stadium zawsze kończy się całkowitym zamarciem rośliny. Sine lub niebieskosine podłużne przebarwienia na zdrewniałych częściach roślin to charakterystyczny objaw.


dr inż. Wojciech Słomka

Artykuł ukazał się w miesięczniku "Rolnicze ABC" nr 8 (287) 6 sierpnia 2014 r.

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB